Wisła rozbiła Jagiellonię! Ekipa Siemieńca bezradna w Krakowie
Twierdza Kraków przerosła kolejnego rywala. Tym razem Wisła na własnym boisku pewnie pokonała Jagiellonię 2:0 (1:0). Dublet ustrzelił Angel Rodado.
Wisła, pierwszy raz grająca bez Jordiego Sancheza, miała zdecydowaną przewagę od początku piątkowego starcia. Już w 10. minucie mogła otworzyć wynik po akcji Youana z Rodado. Piłka poleciała jednak nad bramką Abramowicza.
W 15. minucie Hiszpan się nie pomylił. Kapitalne dośrodkowanie posłał Bozić, a napastnik idealnie uderzył głową. Golkiper Jagiellonii tylko pomarzył o paradzie. Zasłużone 1:0 dla beniaminka.
Kolejne minuty nie przynosiły poprawy w grze Białostoczan. Wisła dominowała, chociaż nie miała aż tak dogodnych okazji. W końcówce pierwszej połowy z dystansu huknął Igbekeme, ale jego strzał zdołał zbić Abramowicz.
Wydawało się, że Krakowianie spuszczą z tonu po zmianie stron. Nic bardziej mylnego. W 54. minucie znów spróbował Rodado, a jego strzał nieznacznie minął bramkę. Chwilę później Hiszpan trafił do siatki, ale gola anulowano ze względu na spalonego.
Następnie atmosferę na boisku zagęścił arbiter Lasyk. Najpierw błędnie wskazał na rzut rożny dla Jagiellonii, a gdy Łubik chciał szybko wznowić, na chwilę przerwał grę. Zawodnicy obu zespołów byli wzburzeni.
W 77. minucie Abramowicz znów uratował drużynę, jednak w 78. minucie piłkę do siatki wcisnął Grujcić. Dopatrzono się jednak zagrania ręką. Wciąż 1:0 dla beniaminka.
Wisła nic sobie z tego nie robiła i nieustannie atakowała przyjezdnych. W 79. minucie dopięła swego. Strzał Bozicia odbił Abramowicz, ale dobitka Rodado okazała się skuteczna. 2:0!
Ostatecznie wynik nie uległ już zmianie, chociaż po stałym fragmencie Krakowianie mieli kolejną okazję. Całkowicie zasłużenie wygrali 2:0 (1:0) i są czwartą siłą Ekstraklasy.