Wisła uciekła przed porażką. Ależ końcówka w Kielcach

Wisła uciekła przed porażką. Ależ końcówka w Kielcach
Paula Duda / pressfocus
Korona Kielce zremisowała u siebie z Wisłą Kraków 1:1. Gospodarze stracili zwycięstwo w doliczonym czasie meczu.
Gospodarze byli blisko objęcia prowadzenia już w 7. minucie, gdy po rzucie rożnym i interwencji Łubika piłka trafiła w poprzeczkę. Wisła odgryzła się strzałami Krzyżanowskiego czy Youana.
Dalsza część tekstu pod wideo
Później przycisnęła Korona. W 23. minucie strzał Remacle'a z trudem obronił Łubik. Chwilę później bramkarz Wisły znów się wykazał: po uderzeniu Stępińskiego piłka odbiła się od słupka i toczyła się po linii bramkowej, ale 22-latek rozpaczliwym wślizgiem ją wybił. To nie był koniec akcji. Przed polem karnym do piłki dopadł Lingr i technicznym strzałem trafił w górny róg bramki Wisły.
Niewiele brakowało, a Korona poszłaby za ciosem. W 29. minucie kolejną szansę miał Stępiński, ale znów dobrze bronił Łubik.
Wisła mogła wyrównać w końcówce pierwszej połowy. Najpierw Youan z bliska główkował obok bramki, a później Dziekoński miał problemy z uderzeniem Ertlthalera.
Po przerwie Wisła ruszyła do ataku. W 54. minucie Dziekoński wypluł piłkę po strzale Dudy, ale dobitka Krzyżanowskiego była niecelna.
Goście mieli przewagę, ale - prawdę mówiąc - niewiele z niej wynikało. Korona była bardzo zdyscyplinowana i solidna w defensywie. Gdy wydawało się, że dowiezie korzystny wynik do końca, do remisu doprowadzili goście. W doliczonym czasie po wrzutce na aferę gola strzelił Alan Uryga.
Wisła z jedenastoma punktami jest czwarta w tabeli. Korona ma dwa oczka mniej. Na razie zajmuje ósme miejsce.
Bartosz - Wlaźlak
Bartosz WlaźlakDzisiaj · 19:22
Źródło: własne

Przeczytaj również