Wiśniewski rozwalił, będzie miał ciężko. "Dwa dni cię będą j**ać"

W trakcie zimowego okna transferowego Przemysław Wiśniewski dołączył do Widzewa Łódź. Z racji tego, że w przeszłości był mocno związany z Górnikiem Zabrze, mógł tym ruchem podpaść kibicom byłego zespołu. Jak przyznał, pierwsze dni będą bardzo trudne.
Widzew Łódź przeprowadził ofensywę na rynku i sięgnął m.in. po Lukasa Leragera, Emila Kornviga, Bartłomieja Drągowskiego czy Przemysława Wiśniewskiego. Na wzmocnienia wydał około 15 mln euro.
Szczególnie dużym echem odbił się transfer byłego zawodnika Spezii Calcio. W ostatnim czasie stanowił bowiem o sile reprezentacji Polski. Jednocześnie jest to dla niego powrót do PKO BP Ekstraklasy po niespełna czterech latach przerwy. Wcześniej bronił barw Górnika Zabrze.
Na antenie Kanału Sportowego gracz Widzewa przyznał, że odbył krótką rozmowę z Tomaszem Loską. Jak zaznaczył, bramkarz Górnika ostrzegał go, że pierwsze dni po zmianie otoczenia mogą być dla niego trudne. Jego transfer może nie spodobać się fanom ze Śląska.
- Rozmawiałem z Tomkiem Loską i mówił: "Manuś, co ma być, to będzie. W razie czego dwa dni cię będą j**ać, ale później będzie dobrze - przyznał.
- Nie da się tego wyplenić. Górnik zawsze będzie bliski mojemu sercu, bo grałem tam od młodego wieku, razem z tatą. Tam się wychowywałem, przede wszystkim tam mieszka moja rodzina - dodał.
Szansa na debiut Wiśniewskiego w Widzewie nadarzy się w meczu z Jagiellonią Białystok. Obrońca rozpoczął to starcie wśród rezerwowych.