Włosi ocenili Zalewskiego. Takie są ich zarzuty
Nicola Zalewski zagrał nieco ponad godzinę w meczu Atalanty Bergamo z Lecce. Polak jest chwalony, choć nie brakuje też uwag wobec jego gry.
Atalanta wygrała w Lecce 3:0. Dzięki temu umocniła się na siódmym miejscu w tabeli. Może śmiało zerkać w kierunku czołówki.
Zalewski kolejny raz był ustawiony jako jeden z ofensywnych pomocników. Na boisku był do 63. minuty. Gdy je opuszczał, Atalanta prowadziła 2:0. Nie miał bezpośredniego udziału przy żadnym z goli.
Serwis TuttoMercatoWeb ocenił reprezentanta Polski na 6. - Ożywiał grę w ofensywnej części boiska, nigdy nie tracił intensywności, choć nie zawsze podejmował trafne decyzje - podsumowano występ Polaka.
Taką samą notę Zalewskiemu wystawiła redakcja serwisu tuttoatalanta.com. - Był bardzo pracowity i zapewniał niewyczerpaną energię w ofensywie. Podkręcał tempo gry, ale w kluczowym momencie brakowało mu precyzji. Z tego powodu zmarnował kilka obiecujących sytuacji. Dynamiczny - czytamy.
W kadrze meczowej Atalanty był jeszcze bramkarz Piotr Pardel. Z kolei mecz z ławki Lecce obejrzał Filip Marchwiński.
Atalantę czekają teraz kluczowe mecze sezonu. W najbliższych tygodniach zagra z Juventusem i Romą, z którą rywalizuje o awans do kolejnej edycji Ligi Mistrzów.