Wojna na całego, Filipiak odpowiada szefom Cracovii. "Oczekuję formalnej oferty"

Wojna na całego, Filipiak odpowiada szefom Cracovii. "Oczekuję formalnej oferty"
Krzysztof Porebski / pressfocus
W poniedziałek odbyła sie konferencja wiceprezesów Cracovii, Davida Amdurera i Murata Colaka, którzy zarzucili Elżbiecie Filipiak przywłaszczenie działki należącej do klubu. Na jej odpowiedź nie było trzeba długo czekać. Była prezes "Pasów" reaguje na zarzuty.
Jakiś czas temu Elżbieta Filipiak podjęła decyzję o rezygnacji z funkcji prezeski Cracovii. Jak przyznała, wpływ na taki rozwój zdarzeń miało m.in. odsunięcie jej od pełnego zarządzania klubem. Do jej zachowania w ostry sposób odnieśli się David Amdurer i Murat Colak.
Dalsza część tekstu pod wideo
W trakcie konferencji prasowej wiceprezesi "Pasów" w krytyczny sposób skomentowali decyzję o odejściu Filipiak. Chwilę później zarzucili jej przywłaszczenie działek należących do klubu. Rok temu kupiła nieruchomość poprzez spółkę Sienna Investment PSA.
- Mieliśmy tereny należące do klubu, które mogły być szansą dla sportowców Cracovii. Mogliśmy je wykorzystać, a zostały oddane. To srebra rodowe Cracovii. To nasza działka. Niech pani ją odda - mówili.
Wygląda na to, że zarzuty wiceprezesów Cracovii nie obeszły się bez reakcji. Filipiak przedstawiła swoje stanowisko za pośrednictwem Weszło.
- Informacje przedstawione podczas dzisiejszej konferencji prasowej KS Cracovia SA przez wiceprezesów Murata Colaka i Davida Amdurera są nieprawdziwe i wprowadzają opinię publiczną w błąd. Wbrew wypowiedziom, które padły przedmiotem transakcji nie była nieruchomość należąca do klubu, lecz prawo użytkowania do roku 2050 gruntu stanowiącego własność Gminy Kraków wraz z budynkami. Gmina pozostaje właścicielem gruntu, a nieruchomość została sprzedana po wartości rynkowej. Kwota transakcji była kilkukrotnie wyższa od wskazywanej na konferencji i obejmowała prawo użytkowania gruntu wraz z budynkami oraz poniesionymi nakładami - przekazała Filipiak.
- Jeżeli zarząd Cracovii jest rzeczywiście zainteresowany wykorzystaniem tej nieruchomości na cele klubu, zamiast publikowania oszczerczych komunikatów, oczekuję formalnej oferty, która pokryje koszty przez mnie poniesione i zagwarantuje jej wykorzystywanie na cele sportowe i rekreacyjne do roku 2050. Publiczne formułowanie niepełnych i wybiórczych informacji nie służy dobru Cracovii ani budowaniu jej prestiżu. Wypowiedzi naruszające moje dobre imię stanowią podstawę do wniesienia pozwu o zniesławienie - podsumowała była prezes klubu.
Redakcja meczyki.pl
Adam NowackiDzisiaj · 09:45
Źródło: Weszło

Dyskusja

Przeczytaj również