Wrexham opadło z sił. Awans się oddala
Wrexham znów nie sprostało zadaniu. W niedzielę Walijczycy przegrali z Birmingham City 0:2 (0:0), co znacznie komplikuje kwestię wymarzonego awansu do Premier League.
Wrexham gra słabo od początku marca. W tym okresie zespół Phila Parkinsona zanotował jedynie dwa zwycięstwa w siedmiu spotkaniach. Bilansu nie udało się poprawić w starciu z Birmingham City.
Gospodarze absolutnie zdominowali przyjezdnych. Chociaż Walijczycy mieli większe posiadanie piłki, nie wynikało z tego nic produktywnego. Gościom nie udało się oddać nawet jednego celnego strzału.
Birmingham nie miało w tym zakresie żadnych problemów i gdyby nie dobra postawa golkipera Arthura Okonkwo, z pewnością wygrałoby wyżej. Ostatecznie skończyło się na 2:0 (0:0) po trafieniach Carlosa Vicentego i Christopha Klarera.
Dla Birmingham był to pierwszy triumf od potyczki z QPR w połowie marca. Dzięki zainkasowaniu trzech punktów drużyna Chrisa Daviesa wskoczyła na piętnastą pozycję tabeli. Wrexham pozostało na siódmym miejscu.
Walijczycy tracą już cztery punkty do strefy play-off. Do końca sezonu w Championship pozostały raptem cztery kolejki. Ekipa Parkinsona zmierzy się ze Stoke City, Oxfordem United, Coventry City i Boro. Szóste obecnie Hull czekają potyczki z Birmingham, Leicester, Charltonem i Norwich.