Wrócił po roku i powalił Lecha! Nieprawdopodobne pudło w Ekstraklasie [WIDEO]
![Wrócił po roku i powalił Lecha! Nieprawdopodobne pudło w Ekstraklasie [WIDEO]](https://pliki.meczyki.pl/original/613/69826792adbbe.jpg)
Lech Poznań przegrał drugi mecz z rzędu! Tym razem "Kolejorz" musiał uznać wyższość Piasta Gliwice. Jedynego gola w spotkaniu strzelił powracający Andreas Katsantonis. Koszmarne pudło zaliczył Pablo Rodriguez.
Wtorkowy mecz zaczął się źle dla Piasta. Po starciu z Miliciem boisko musiał opuścić Boisgard. Francuz doznał kontuzji, o czym pisaliśmy TUTAJ.
Co więcej, Lech był w ciągłym uderzeniu. Poznaniacy regularnie podchodzili pod pole karne Placha, ale brakowało im konkretów. To zemściło się w 28. minucie.
Sędzia Przybył podszedł do monitora i ostatecznie wskazał na wapno po zagraniu ręką przez Palmę. Honduranin dotknął piłkę po uderzeniu jednego z rywali. "Jedenastki" nie wykorzystał jednak Dziczek, którego strzał spokojnie odbił Mrozek.
Jeszcze w pierwszej połowie Lech powinien objąć prowadzenie. Kapitalną okazję miał Bengtsson. Szwed ruszył sam na sam z Plachem, ale pojedynek przegrał.
Po zmianie stron Poznaniacy pozostawali w uderzeniu. Znów groźny był Bengtsson, ale jeszcze lepszy Plach. Najpierw Gliwiczan uratował bramkarz, a po rzucie rożnym popisała się obrona, która wybiła piłkę z linii.
W 67. minucie znowu błysnął Plach, tym razem golkiper zatrzymał Ishaka. W 72. zaś w genialnej sytuacji znalazł się Rodriguez. Przed Hiszpanem była pusta bramka, ale pomocnik z czterech metrów kopnął ponad poprzeczką. Nieskuteczność przyjezdnych powalała.
Pod koniec spotkania Piast w końcu zaczął odpowiadać. Najpierw nieznacznie pomylił się Felix, ale w 81. minucie o błędzie nie było mowy. Katsantonis, który nie grał blisko rok z powodu kontuzji, świetnie uderzył głową właśnie po centrze Felixa. Wynik meczu w końcu został otworzony.
Ostatecznie była to jedyna bramka we wtorkowej rywalizacji. Tym samym Gliwiczanie wygrali 1:0 (0:0) i wskoczyli na 12. miejsce w tabeli. Lech jest dziewiąty.