Wrze po decyzji ws. Marciniaka. "Dziwnie go potraktowano, czekał 19 dni"

Wrze po decyzji ws. Marciniaka. "Dziwnie go potraktowano, czekał 19 dni"
Pawel Andrachiewicz / pressfocus
Szymon Marciniak nie poprowadzi żadnego meczu w fazie pucharowej tegorocznego mundialu. O decyzji ws. Polaka pisze Mateusz Borek. Dziwi się postępowaniu FIFA.
Cztery lata temu nasz eksportowy arbiter prowadził wielki finał MŚ. Tym razem sędziował jedynie dwa mecze fazy grupowej - Argentyny z Algierią oraz Egiptu z Iranem.
Dalsza część tekstu pod wideo
FIFA zostawiła Marciniaka w USA do samego końca turnieju, ale nie dała mu żadnego meczu fazy pucharowej. Takiemu obrotowi spraw dziwi się Mateusz Borek.
- Dziwnie potraktowano Szymona Marciniaka na tym turnieju. Miał sędziować ćwierćfinał, potem półfinał, a na koniec myśleliśmy, że albo coś historycznego, albo spotkanie o 3 miejsce. Ostatecznie finał dla Słoweńca Slavko Vincicia, a mecz o. 3 miejsce dla Wenezuelczyka Jesusa Valenzueli - napisał Borek.
- Szymon Marciniak trenował w Miami i czekał na mecz w fazie pucharowej 19 dni. Jutro prawdopodobnie wraca do Polski - ujawnił dziennikarz.
Kąśliwie decyzję FIFA skwitował także Rafał Rostkowski, były sędzia, a obecnie ekspert TVP Sport. Finał przypadł w udziale Slavko Vinciciowi, o czym więcej piszemy TUTAJ.
- Slavko Vincić sędzią.... finału mundialu. Lepszego podsumowania tego turnieju nie można było wymyślić - napisał Rostkowski.

Przeczytaj również