Wymowna reakcja Raphinhi. Nie ma złudzeń, co czeka giganta [WIDEO]
![Wymowna reakcja Raphinhi. Nie ma złudzeń, co czeka giganta [WIDEO]](https://pliki.meczyki.pl/original/624/69df1a8ac36cb.jpg)
Raphinha nie znalazł się w kadrze Barcelony na mecz z Atletico Madryt, lecz po końcowym gwizdku i tak zrobiło się o nim głośno. Reprezentant Brazylii zasugerował, że przygoda "Los Colchoneros" nie potrwa długo.
Lepszego wejścia w rewanż z Atletico Madryt w Lidze Mistrzów piłkarze Barcelony nie mogli sobie wymarzyć. Już w 24. minucie prowadzili 2:0 po golach Ferrana Torresa i Lamine Yamala. Chwilę później odpowiedział jednak Ademola Lookman. Jego trafienie dało rywalom awans.
Gdyby złych wieści było mało, na niespełna kwadrans przed końcem spotkania czerwoną kartkę obejrzał Eric Garcia. Wówczas stało się jasne, że Barcelona nie odrobi strat i odpadnie z Ligi Mistrzów.
Kto wie, jak potoczyłby się mecz w Madrycie, gdyby "Duma Katalonii" przystąpiła do niego w najsilniejszym zestawieniu. Poza kadrą z powodu kontuzji znalazł się m.in. Raphinha. Reprezentant Brazylii poleciał jednak z zespołem i z bliska wspierał swoich partnerów.
Po ostatnim gwizdku skrzydłowy wszedł na płytę boiska i zaczął wykonywać wymowne gesty w kierunku kibiców Atletico. Gwiazdor sugerował, że przygoda ich zespołu w rozgrywkach nie potrwa długo.
- Wracacie do domu - powiedział Raphinha, cytowany przez Fabrizio Romano, co zarejestrowały kamery telewizji DAZN. Brazylijczyk jest przekonany, że Atletico nie awansuje do finału Ligi Mistrzów.
Drużyna prowadzona przez Hansiego Flicka zakończyła swój udział w Lidze Mistrzów na 1/4 finału. Wciąż może jednak sięgnąć po kolejne trofeum. Zespół z Katalonii jest bowiem liderem tabeli La Liga.