Wymuszona zmiana Urbana. Selekcjoner ujawnił szczegóły

Wymuszona zmiana Urbana. Selekcjoner ujawnił szczegóły
Pawel Andrachiewicz / pressfocus
Jan Urban długo zwlekał ze zmianami w meczu ze Szwecją. W rozmowie z TVP Sport wytłumaczył swoje stanowisko i przyznał, że zejście Karola Świderskiego było wymuszone.
Strzelca gola na 2:2 w drugiej połowie zastąpił Oskar Pietuszewski. Jan Urban w rozmowie z TVP Sport przyznał, że napastnik Panathinaikosu Ateny nie miał już sił na dalszą grę.
Dalsza część tekstu pod wideo
- Postawiliśmy na Oskara, natomiast była to zmiana wymuszona. Świderski poprosił o nią. Dał z siebie wszystko i nie miał więcej sił. Wiedziałem, że taka sytuacja może mieć miejsce. Świderski nie gra po 90 minut w klubie. Brakuje mu tego rytmu. Stąd ta zmiana - przyznał Urban.
- Zawodnicy wiedzieli i przekazywali nam, że Świderski chce zmiany. Z drugiej strony: wszystko dobrze się układało. Nie było potrzeby, żeby szybko reagować. Można było pomyśleć: końcówka spotkania, rozstrzygnijmy to w dogrywce. Niestety, sprowokowaliśmy ostatnią sytuację. Sami napędziliśmy zespół gospodarzy do akcji, która dała im bramkę - ocenił.
Część ekspertów i kibiców zwracała uwagę na fakt, że Urban bardzo długo zwlekał ze zdjęciem Matty'ego Casha. Selekcjoner w rozmowie z TVP Sport podkreślał jednak, że nie miało to wpływu na końcowy wynik.
- Była taka myśl, żeby wcześniej zrobić zmianę Matty’ego Casha. Ale to dyskusje w stylu: wpuszczamy jednego czy dwóch w 85. czy 86. minucie, żeby dać troszkę świeżości i tracimy bramkę. Mówilibyśmy wtedy: "dobrze się układało, po co te zmiany". Zawsze będzie powód do dyskusji - powiedział.
- Powinniśmy dotrwać do dogrywki. I gdyby nie było błędu w wyprowadzeniu piłki… Brakowało precyzji. Mam na myśli wyrzut Kamila Grabary do Kiwiora, on wybija wślizgiem, rywal przechwytuje. Tak się wszystko zazębiło, że straciliśmy bramkę. Żałuję, że nie udało się nam dotrwać do dogrywki - zakończył.

Dyskusja

Przeczytaj również