Wypalił ws. przyszłości "Lewego". Mocno! "Nadal niewiele wnosi"
Czas ucieka, lecz Barcelona nadal nie przedłużyła kontraktu z Robertem Lewandowskim. Z Hiszpanii docierają jednak brutalne opinie. Dziennikarz stacji DAZN jest przekonany, że klub nie zawalczy o Polaka.
Już pod koniec czerwca wygaśnie kontrakt Roberta Lewandowskiego z Barceloną. Mimo tego, że kapitan reprezentacji Polski wciąż notuje solidne liczby, działacze nie podjęli rozmów w sprawie nowej umowy.
W bieżącym sezonie La Liga napastnik "Dumy Katalonii" rozegrał 15 spotkań, zdobył dziewięć bramek i dołożył dwie asysty. Kilka dni temu wpisał się również na listę strzelców w spotkaniu Ligi Mistrzów ze Slavią Praga. Jednocześnie był to jego pierwszy gol w tym sezonie w Europie.
Mimo zadowalających statystyk w Hiszpanii nie mają wątpliwości, że czas Lewandowskiego powoli dobiega końca. Komentator stacji DAZN, Jose Rodriguez, przyznał w rozmowie z serwisem WP Sportowe Fakty, że Polak nie gwarantuje już jakości, której oczekuje się w Katalonii.
- Lewandowski nadal niewiele wnosi poza golami. Flick zawsze będzie miał okazję to wytłumaczyć, biorąc pod uwagę liczbę meczów, ale "Lewy" raczej nie zostanie w klubie - powiedział Rodriguez.
Dużo wyżej w hierarchii Hansiego Flicka ma stać Ferran Torres. Hiszpan jest w świetnej formie, co sprawiło, że przez znaczną część sezonu reprezentant Polski musiał zadowalać się tylko rolą rezerwowego.
- Obecnie Torres jest podstawowym napastnikiem Barcelony, choć klub będzie korzystał z Lewandowskiego tak długo, jak to możliwe. Mówimy o Robercie, czyli legendarnym napastniku, który strzela wiele goli. Barcelona powinna z łatwością wygrać mecze z Realem Oviedo, FC Kopenhagą, Albacete i Mallorcą, więc nie sądzę, aby ryzykowała szybszy powrót Ferrana - podsumował hiszpański komentator.
Wiele wskazuje na to, że Lewandowski dostanie szansę występu w starciu z Realem Oviedo. Początek tego meczu już o godzinie 16:15.