"Występ im. Milety Rajovicia". Gromy na reprezentanta Polski po fatalnym meczu

Robert Lewandowski zanotował bardzo słaby występ w meczu z Bośnią i Hercegowiną (0:0). Dziennikarze i eksperci na kanale Meczyki nie zostawili na nim suchej nitki.
"Lewy" wyglądał przeciwko Bośniakom wyjątkowo kiepsko. Tracił piłki (aż 17 strat!), nie stwarzał zagrożenia, wygrał mniej niż połowę pojedynków. Więcej o szokujących statystykach kapitana pisaliśmy TUTAJ.
Występ napastnika Chicago Fire jest szeroko komentowany w mediach. Sporo miejsca poświęcili mu goście w programie pomeczowym na kanale Meczyki. Byli zgodni w surowej ocenie snajpera.
- Dziwne było dla mnie to, jak długo grał Robert Lewandowski - zaczął Tomasz Kupisz. - Nie przypominam sobie takiego obrazu Roberta Lewandowskiego. Nie wiem, czy to jest TEN moment, czy może kwestia wieku, motoryki czy poziomu, na którym teraz gra... Przykro się na to patrzyło. Popełniał błędy w absolutnie prostych sytuacjach. Nawet jeśli to jest TEN moment, to drugiego tak słabego meczu zagrać nie może - dodał Bartłomiej Kalinkowski.
Ostrych słów nie szcżędził kapitanowi dziennikarz Meczyki.pl Mateusz Rokuszewski. Porównał jego grę do postawy... Milety Rajovicia.
- Zastanawiamy się, jak będzie wyglądała rzeczywistość bez Roberta Lewandowskiego, a my taką rzeczywistość bez niego mamy od - umownie mówiąc - dwóch lat. To jest Robert Lewandowski, który nawet na poziomie samej skuteczności nie dowozi - strzela mało bramek albo strzela ich mało w kluczowych momentach. Jeśli chodzi o funkcjonowanie w zespole, to - mam wrażenie- brakuje coraz więcej. Pod koniec pierwszej połowy mieliśmy pierwszą lepszą akcję Polaków - piłka zaczęła dość fajnie chodzić przed polem karnym i ten łańcuszek zepsuł się w momencie, kiedy dotarła do Roberta Lewandowskiego - zauważył Rokuszewski. - (...) Jeśli spojrzymy na mniej więcej ostatnie dwa lata, to pewnie nie znaleźlibyśmy tak słabego występu Lewego, ale symptomy takiej gry znaleźlibyśmy zdecydowanie wcześniej. (...) To był występ im. Milety Rajovicia - wypalił.
- Gdyby to nie był Robert Lewandowski, to myślę, że opuszczając boisko, usłyszałby solidną porcję gwizdów - stwierdził Mateusz Święcicki.
Nie zabrakło też porównań do nieobecnego na zgrupowaniu Karola Czubaka, który sporo nasłuchał się od Jana Urbana na konferencji po powołaniach.
-Gdyby Karol Czubak zaliczył taki występ jak Robert Lewandowski, to dostałby zmianę w przerwie i pewnie nie powąchałby murawy do końca zgrupowania - stwierdził Kuba Polkowski. - Byłyby nagłówki, że to nie jest poziom reprezentacyjny, nie ma następcy Lewandowskiego... - podsumował Kupisz.
Oglądaj program po meczu Polska - Bośnia na kanale Meczyki
