Wzruszające słowa Flicka po El Clasico. Łzy same lecą

Hansi Flick zabrał głos po zwycięstwie nad Realem Madryt. Niemiec poprowadził Barcelonę w El Clasico mimo śmierci swojego ojca. Jego słowa chwytają za serce.
Kilka godzin przed meczem Barcelona - Real pojawiły się smutne informacje - zmarł ojciec Hansiego Flicka, trenera "Barcy". Klub potwierdził to w oficjalnym komunikacie, składając kondolencje Niemcowi.
- FC Barcelona i cała rodzina klubu chcą złożyć Hansiemu Flickowi kondolencje z powodu śmierci ojca. Dzielimy Twój ból i jesteśmy myślami z Tobą oraz Twoją rodziną w tym ciężkim momencie - napisano.
Mimo żałoby Flick zdecydował się poprowadzić zespół w El Clasico. "Barca" wygrała 2:0, a obaj strzelcy goli - Marcus Rashford i Ferran Torres - zadedykowali swoje bramki zmarłemu ojcu szkoleniowca.
Po ostatnim gwizdku Flick nie ukrywał, że sporo tego dnia przeżył. Jego wypowiedź wzrusza.
- Nigdy nie zapomnę tego dnia. Kocham tych piłkarzy, kocham ten zespół, nasi kibice są fantastyczni... To był dla mnie trudny dzień - powiedział. - Drużyna była wspaniała, jestem dumny, dała z siebie wszystko - dodał.
Flick wziął też mikrofon podczas celebracji tytułu wspólnie z kibicami, na Camp Nou.
- Chcę podziękować mojemu sztabowi, zarządowi, wszystkim, którzy nas wspierali. To coś niesamowitego. Jestem bardzo dumny z tego, że mam wielką drużynę. Tworzymy rodzinę. Dziękuję za wszystko. Kocham ten klub. Mamy tytuł drugi rok z rzędu, jesteśmy szczęsliwi, zasłużyliśmy na to - podsumował.
Niemiec doprowadził "Barcę" do drugiego tytułu mistrzowskiego z rzędu.