Z 0:2 na 3:2. Ekscytująca pogoń Borussii, szaleństwo w końcówce

Z 0:2 na 3:2. Ekscytująca pogoń Borussii, szaleństwo w końcówce
screen
Po ekscytującym meczu Borussia Dortmund wygrała 3:2 z Hoffenheim. Dokonała tego, mimo że po godzinie gry przegrywała 0:2.
W pierwszej odsłonie Hoffenheim miało boiskową przewagę, co zostało przypieczętowane golem tuż przed przerwą. Jego autorem został pomocnik Leon Avdullahu.
Dalsza część tekstu pod wideo
Kosowianin posłał piłkę z dystansu w samo okienko bramki. Gregor Kobel nie miał żadnych szans, by to obronić.
Po wznowieniu gry gospodarze poszli za ciosem. W 54. minucie na listę strzelców wpisał się Tim Lemperle. Asystował mu nowy nabytek, Adam Daghim.
Borussia nie zamierzała jednak dawać za wygraną. Wręcz przeciwnie, odpowiedziała po pięciu minutach za sprawą niezawodnego Serhou Guirassy'ego. Gwiazdor "Żółto-Czarnych" wykończył podanie Waldemara Antona.
Kolejne pięć minut i było już 2:2. Tym razem Guirassy podawał, a strzał oddawał Fabio Silva. Portugalczykowi udało się posłać piłkę do siatki zaledwie po czterech minutach na boisku.
Pogoń trwała więc dalej, a ekipa z Dortmundu wyprowadzała kolejne ataki. W 87. minucie starcia wreszcie dopięła swego - po samobójczej bramce Albiana Hajdariego po raz pierwszy objęła prowadzenie w tym meczu.
BVB rzutem na taśmę wyrwała na wyjeździe w Hoffenheim trzy punkty i zasiadła na pozycji wicelidera Bundesligi z kompletem punktów po dwóch kolejkach. Nadal mogą ją jednak wyprzedzić Bayern i Augsburg.
Adam - Kowalczyk
Adam KowalczykDzisiaj · 17:25
Źródło: własne

Dyskusja

Przeczytaj również