Zachwyty nad gwiazdą Francji. "Gdyby Messi i Ronaldo mogli mieć dziecko"
Reprezentacja Francji zachwyciła swoją grą w 1/16 finału mistrzostw świata przeciwko Szwecji. Na kanale Meczyki komplementy płynęły przede wszystkim pod adresem Michaela Olise.
Francja rozbiła Szwecję 3:0. Gdyby "Trójkolorowi" byli bardziej skuteczni, wynik mogliby wygrać znacznie wyżej.
Olise zakończył mecz bez gola. Zabrakło mu niewiele, bo po pięknym strzale nożycami trafił piłką w słupek. Nie obniża to jednak noty gracza Bayernu, który nieustannie zagrażał bramce Szwecji i zaliczył asysty przy dwóch golach.
- Gdyby Leo Messi i Cristiano Ronaldo mogli mieć dziecko, to nazywałoby się Michael Olise. Ma szybkość, posturę i fizycznie wygląda dobrze. Dla mnie tak naprawdę jego największą zaletą nie jest ani strzał, ani drybling, ani coś takiego namacalnego, ale inteligencja - powiedział Bartłomiej Stańdo.
Olise śmiało może kandydować do tytułu najlepszego pilkarza mundialu. Maciej Łuczak zachwycał się tym, z jaką łatwością kreuje okazje bramkowe kolegom z drużyny.
- Biorąc pod uwagę grę, asysty, test oka... W zasadzie wszystko, to Olise jest dziś być może najbardziej kreatywnym piłkarzem na świecie, jeśli chodzi o stwarzanie szans kolegom. Oczywiście, w Bayernie i reprezentacji ma komu te szanse stwarzać, ale nie wiem, czy jest inny piłkarz, który jest w stanie kreować jeszcze więcej - podkreślał Łuczak
Piotr Domagała uważa, że Olise zyskuje grając w środku boiska. Zwrócił uwagę na podania, jakimi jest wtedy w stanie częstować kolegów.
- Jak patrzę na niego nie jako skrzydłowego, tylko rozgrywającego z centralnej strefy boiska, to widzę bardzo dużo z Leo Messiego - stwierdził Domagała.
Oglądaj "Mundialowy poranek" na kanale Meczyki:
