Zachwyty nad Zalewskim. "Nieobliczalny pocisk"
Nicoli Zalewskiemu służy zmiana pozycji. Reprezentant Polski jest chwalony za występ w meczu Atalanty z Torino (2:0).
Zalewski w ostatnich tygodniach gra nie jako lewy wahadłowy, lecz jeden z dwójki ofensywnych pomocników Atalanty. Polak został przesunięty na tę pozycję z powodu wyjazdu Ademoli Lookmana na Puchar Narodów Afryki. Swoją szansę wykorzystuje - ma za sobą kolejny udany mecz.
Serwis TuttoAtalanta ocenił Zalewskiego na 7. To jedna z wyższych not w drużynie. Lepszą otrzymał tylko Charles De Ketelaere. Takie same - Mario Pasalić, Lorenzo Bernasconi i Marco Carnesecchi.
- Nie do powstrzymania. Poruszał się na całej szerokości ataku, nie dając punktów odniesienia i wprowadzając zamieszanie między liniami drużyny z Turynu. Wywalczył cenne rzuty wolne, otarł się o zdobycie bramki i znakomicie współpracował z kolegami. Zabrakło mu tylko gola, by zwieńczyć kapitalny występ. Elektryczny - podsumowano.
Nieco bardziej krytyczny dla reprezentanta Polski był Eurosport. Od niego Zalewski otrzymał notę 6,5.
- Kiedy ma przed sobą przestrzeń, by ruszyć do przodu, jest nie do zatrzymania dla każdego. Gdy jest ustawiony wyżej, ma więcej okazji do gry i z tego korzysta. Nieobliczalny pocisk - czytamy w uzasadnieniu.
Taką samą ocenę Polakowi wystawił serwis Calciomercato.com. - Obecnie jest już pełnoprawnym zmiennikiem Ademoli Lookmana. Biegał bardzo dużo, ale zmarnował kilka okazji - napisano w komentarzu.
Atalanta po zwycięstwie przesunęła się na siódme miejsce w tabeli. Następny mecz rozegra w piątek. Jej rywalem będzie Pisa.