Zagłębie dogoniło Jagiellonię i Lecha. Czarna seria niedawnego lidera Ekstraklasy
Zagłębie Lubin na zakończenie 23. kolejki PKO BP Ekstraklasy pokonało 2:0 Wisłę Płock. Dla "Nafciarzy", którzy jeszcze niedawno byli liderami tabeli, to już czwarta porażka z rzędu.
Podopieczni Mariusza Misiury byli rewelacją jesieni. Ten rok także zaczęli dobrze - od wygranej z Rakowem Częstochowa. Później przyszły jednak porażki z Piastem, Widzewem i Legią.
Zagłębie bardzo dobrze rozpoczęło domowy mecz z "Nafciarzami". Już w drugiej minucie szczęścia próbował Diaz, ale jego strzał był niecelny. Prowadzenie gospodarzom dał natomiast Mateusz Grzybek, dobijając strzał Damiana Dąbrowskiego.
Wisła próbowała odpowiedzieć. Goście dużo częściej utrzymywali się przy piłce, ale nie miało to przełożenia na sytuacje bramkowe. Najgroźniej było po strzale Daniego Pacheco, ale na posterunku był Jasmin Burić.
Po przerwie kontuzji doznał Roman Jakuba i musiał opuścić boisko. To nie podłamało jego kolegów - niewiele brakowało, aby prowadzenie Zagłębia podwyższył Marcel Reguła, który trafił z woleja w słupek. Po drugiej stronie boiska Burić zatrzymał Hamulicia.
W 66. minucie Zagłębie dobiło rywali. Płocczanie dali się zaskoczyć dalekim wrzutem z autu. Dublet skompletował Grzybek, stając się bohaterem spotkania.
"Nafciarze" nie byli w stanie zdobyć nawet bramki honorowej, choć ich ataki nie ustawały. Hamuliciowi i Mijuskoviciowi brakowało precyzji.
Zagłębie wygrało 2:0 i zrównało się punktami z Jagiellonią oraz Lechem, przedzielając te dwa kluby na czele tabeli. Wisła po czterech porażkach z rzędu spadła na siódmą lokatę.