Zalewski znów błyszczał w Atalancie. Był bliski gola i asysty, pewna wygrana w Serie A
Atalanta Bergamo w pierwszym poniedziałkowym spotkaniu 24. kolejki Serie A wygrała 2:1 z Cremonese. Choć Nicola Zalewski nie zaliczył gola ani asysty, to pokazał się z naprawdę dobrej strony.
Od pierwszej minuty w drużynie gospodarzy zagrał Nicola Zalewski. Tym razem reprezentant Polski został ustawiony na lewym wahadle.
Atalanta od początku zdominowała rywali. Sporo pracy miał Audero. Golkiper Cremonese w pierwszym kwadransie meczu bronił uderzana Raspadoriego oraz Djimsitiego.
W 13. minucie piłkarze z Bergamo wyszli na zasłużone prowadzenie. Raspadori dośrodkował do Krstovicia z prawej strony boiska, a ten opanował piłkę w polu karnym, odwrócił się w stronę bramki i pewnym strzałem umieścił futbolówkę w siatce.
Później Atalanta nie zamierzała zwalniać tempa. Niewiele brakowało, aby Zalewski zaliczył asystę, lecz po dograniu Polaka Samardzić trafił w poprzeczkę. Skuteczniejszy był Davide Zappacosta, który popisał się znakomitą akcją prawą stroną boiska. Dzięki temu do przerwy Atalanta prowadziła 2:0.
W 57. minucie Zalewski był bardzo bliski wpisania się na listę strzelców. Polak trafił w słupek. Jedenaście minut później reprezentant naszego kraju znów dograł do Samardzicia, a ten zmarnował kolejną doskonałą okazję.
Ostatecznie Zalewski zszedł z boiska w 70. minucie. Później dobrej sytuacji nad bramką strzelał Raspadori, a w końcówce spotkania Carnesecchi świetnie zatrzymał Djuricia. W doliczonym czasie gry sporo się działo. Po analizie VAR anulowano gola Djimsitiego, a na 2:1 trafił jeszcze Morten Thorsby.
Atalanta dzięki wygranej przybliżyła się nieco do wyprzedzających ją drużyn, ale wciąż zajmuje dopiero 7. miejsce w Serie A. Cremonese jest natomiast 16.