Zaskakujące słowa o Lewandowskim. "Nie ma aury legendy Barcelony"
Robert Lewandowski zdobył bramkę z Mallorcą i poprawił swój dorobek w barwach Barcelony. Jak przyznał Mateusz Święcicki w programie "Pogadajmy o Piłce" na kanale Meczyki, nadal jest to za mało, aby napastnik reprezentacji Polski był określany mianem legendy klubu.
W sobotę FC Barcelona pokonała Mallorcę 3:0 w La Liga. Jednym z bohaterów giganta został Robert Lewandowski. Napastnik wpisał się na listę strzelców. Do siatki trafili też Lamine Yamal i Marc Bernal.
Dla kapitana reprezentacji Polski był to już jego dziesiąty gol w tym sezonie La Liga. Od momentu przenosin do Katalonii w jego dorobku znalazło się 175 występów, aż 114 bramek oraz 23 ostatnie podania.
Świetne statystyki Lewandowskiego sprawiły, że część kibiców zaczęła go nazywać legendą Barcelony. W programie "Pogadajmy o Piłce" na kanale Meczyki do tego typu określeń odniósł się Mateusz Święcicki. Znany komentator przyznał, że na takie stwierdzenia jest za wcześnie.
- Słowo "legenda" się zdewaluowało. Dla mnie nawet Neymar nie jest legendą Barcelony. Legendami są Messi, Kubala, Guardiola, Cruyff - przyznał.
- Moim zdaniem legenda to ktoś, kto albo osiągnął z klubem jakieś niesłychane wyniki i łamał rekordy - jak np. Robert Lewandowski w Bayernie, którego uważam za legendę tego klubu i Bundesligi, albo ktoś, kto związał się z klubem na całe życie - jak np. Thomas Müller z Bayernem, Paolo Maldini z Milanem czy Javier Zanetti z Interem. Jeśli będziemy to rozszerzać do coraz większej grupy piłkarzy, to słowo "legenda" będzie zdewaluowane. Dla mnie Robert Lewandowski absolutnie nie ma aury legendy Barcelony - podsumował.
Obecna umowa Lewandowskiego z Barceloną wygasa już w czerwcu 2026 roku. Wciąż nie wiadomo jednak, czy zostanie przedłużona.
Oglądaj program "Pogadajmy o Piłce":
