Zaskakujące wyznanie Potulskiego. "Niestety, nie udało mi się"
Zaskakujące wyznanie Kacpra Potulskiego. Ze względu na występy w Bundeslidze gracz Mainz nie załatwił niecierpiących zwłoki spraw urzędowych.
W nadchodzących dniach reprezentacja Polski rozegra dwa towarzyskie starcia. W niedzielne popołudnie zmierzy się z Ukrainą, zaś w środowy wieczór zagra z Nigerią.
We wtorek selekcjoner Jan Urban wysłał powołania. Nie zabrakło możliwych debiutantów: Karola Czubaka, Kacpra Potulskiego, Norberta Wojtuszka, Oskara Wójcika i Mateusza Żukowskiego.
Jak się okazuje, dla Potulskiego zgrupowanie reprezentacji Polski będzie okazją do załatwienia... spraw urzędowych. Od kilku miesięcy 18-letni Polak nie odebrał bowiem dowodu osobistego.
- Niestety, nie udało mi się odebrać dowodu osobistego. Nie było mnie w Gdańsku od czasu urodzin. Przyjechałem tylko na święta, ale wtedy, co jasne, wszystkie urzędy były zamknięte. Po zgrupowaniu będę miał okazję pojechać do Gdańska i wtedy odbiorę ten dokument - wyznał w rozmowie z TVP Sport.
- To powołanie nie do końca było dla mnie niespodzianką. Wiedziałem, że jeżeli będę grał w Bundeslidze, to prędzej czy później przyjdzie. Jestem bardzo wdzięczny, że mogę być na zgrupowaniu, bo to jest poniekąd spełnienie marzeń. Debiut też byłby spełnieniem marzeń, ale zobaczymy - poinformował.
W tych rozgrywkach 18-letni Polak zaliczył 29 występów w Mainz Zdobył jedną bramkę i zanotował dwie asysty. Portal Transfermarkt wycenia go na 18 milionów euro.