Zaskakujący plan Tuchela. Tak Anglia może zagrać przeciwko Messiemu
Thomas Tuchel zastanawia się, jak zneutralizować atuty Leo Messiego. Niemiec rozważa zastosowanie rzadko spotykanego obecnie wariantu.
Anglia zagra z Argentyną o drugie miejsce w finale mundialu. Pierwsze zajęli już Hiszpanie, którzy wygrali z Francją 2:0.
Największym atutem Argentyny pozostaje Leo Messi. Gracz Interu Miami przygotował na mundial wielką formę. Tuchel ma nietypowy pomysł na ograniczenie jego wpływu na drużynę.
- Zastanawiałem się, czy nie zastosować tradycyjnego krycia indywidualnego. Nie wiem, czy zdecydujemy się na taki wariant, ale przeszło mi to przez myśl - przyznał Tuchel.
Niemiec nie ukrywa, że jest pod wrażeniem gry 39-latka na tym turnieju. Kapitan reprezentacji Argentyny w dotychczasowych meczach strzelił osiem goli i zaliczył dwie asysty.
- Wszyscy wiedzą, w jakich strefach boiska Messi lubi się pojawiać. Analizując jego mecze, ma się wrażenie, że po prostu dostrzega pewne rzeczy szybciej niż ktokolwiek inny na boisku - komentował Tuchel.
- Piłka jakby sama do niego trafiała. Znajduje wolną przestrzeń, robi sobie miejsce do uderzenia lewą nogą, a potem wykonuje wszystko na absolutnie najwyższym poziomie. Oczywiście dostrzegliśmy pewne schematy w grze Argentyny, ale nawet jeśli uda się je zamknąć, Messi znajdzie nowe rozwiązanie albo sam je stworzy - podsumował Niemiec.