Zaskakujący transfer polskiego talentu. Tam będzie kontynuował karierę

Dominik Sarapata rok temu został kupiony przez FC Kopenhagę. W Danii nie zdołał się jednak przebić. Teraz wypożyczono go do Czech.
Wychowanek Górnika Zabrze kosztował przed rokiem cztery miliony euro. W Kopenhadze tylko trzy razy wystąpił jednak w pierwszej drużynie.
Zimą przeniósł się do ekstraklasowej Wisły Płock. "Nafciarze" wypożyczyli piłkarza, który rozegrał siedem spotkań ligowych.
Teraz nastolatek po raz kolejny zmienił otoczenie. Pozyskanie Sarapaty oficjalnie potwierdził czeski Artis Brno.
Polak trafił do tego klubu w ramach rocznego wypożyczenia. Ma nadzieję na to, że jego kariera wróci wreszcie na właściwe tory.
- Zdecydowałem się kontynuować karierę w Czechach, ponieważ tutejsza liga ma poziom, który powinien pomóc mi w rozwoju, jest tam jakość. Mentalność ludzi, język i kultura są mi również bardzo bliskie. Dodatkowo, na przykład Martin Pospípil czy Dominik Preisler grali w Polsce i z pewnością ułatwią mi aklimatyzację - powiedział Sarapata po transferze.
- Trener będzie decydował o mojej pozycji na boisku, ale moja gra opiera się głównie na bieganiu, nie mam problemu z bieganiem od bramki do bramki. Słyszałem już wcześniej o Brnie, a teraz czytam też historię mojego nowego klubu. Naprawdę nie mogę się doczekać - dodał.