Zaskakujący występ przeciwko Jagiellonii. Czekał na to prawie dziesięć lat
Paolo Vanoli zaskoczył wyborem składu na czwartkowy mecz z Jagiellonią Białystok. Trener postawił na bramkarza, który po niecałej dekadzie wrócił do gry dla "Violi".
Od wielu miesięcy "jedynką" na Stadio Artemio Franchi jest David de Gea. W tym sezonie wystąpił w 31 meczach, notując sześć czystych kont. Hiszpan nawet nie znalazł się w szerokiej kadrze na spotkanie w Białymstoku.
W czwartek Paolo Vanoli wystawił Lukę Lezzeriniego od pierwszej minuty przeciwko Jagiellonii. Dla bramkarza był to pierwszy występ w barwach "Violi" od prawie dziesięciu lat. W listopadzie 2016 roku Lezzerini zagrał z PAOK-iem w fazie grupowej Ligi Europy. Fiorentina przegrała wówczas 2:3.
W 2017 roku golkiper został sprzedany do Avellino. Następnie reprezentował barwy Venzii i Brescii. W sierpniu ubiegłego roku wrócił na Stadio Artemio Franchi. Na ponowny debiut czekał do dziś.
Umowa 30-latka z Fiorentiną obowiązuje do końca tego sezonu. Klub ma opcję prolongaty o dodatkowe dwa sezony.