"Żeby była jasność". Kolejny komentarz Królewskiego po porażce Wisły
Jarosław Królewski zamieścił kolejny komentarz do porażki Wisły Kraków z Piastem Gliwice (3:4). Jego zdaniem z gry "Białej Gwiazdy" w tym meczu nie można wyciągać daleko idących wniosków.
Wisła zaczęła sezon od zwycięstwa 2:1 z GKS-em Katowice. Drugi mecz nie był tak udany - beniaminek wyjechał z Gliwic bez punktu.
Porażka spowodowała wiele nerwowych reakcji wśród kibiców Wisły obecnych w mediach społecznościowych. Królewski podchodzi do tego potknięcia w spokojny sposob.
- Być może jestem zbyt analityczny, zbyt zaangażowany i zbyt spokojny, by oceniać poszczególne mecze w sposób emocjonalny. Każdy wynik do 5.–7. kolejki jest pewną anomalią z punktu widzenia prognozowania i matematyki. Na tym etapie nie da się jeszcze o żadnej drużynie powiedzieć niczego ostatecznego – ani pozytywnego, ani negatywnego. Można oceniać przede wszystkim ambicję i zaangażowanie. Każdy, kto już teraz wyciąga daleko idące wnioski, po prostu się myli - uważa Królewski.
- Jestem zadowolony z postawy mojej drużyny. Reszta należy do analizy naszego sztabu i zespołu analitycznego. Przegraliśmy zasłużenie. Ekstraklasa to liga pragmatyzmu. Dziękuję, że byliście dziś z nami. ESA uczy jak ważne są szczegóły - dodał prezes Wisły.
- I żeby jasność: kocham przegrywać w rywalizacji, która prowadzi do czegoś większego. Bitwa <> wojna - podsumował Królewski.
Wisła wróci na boisko już w piątek. Zagra w Krakowie ze swoją imienniczką z Płocka.