Zieliński oddał karnego koledze z Interu. Ujawnił, dlaczego to zrobił
Piotr Zieliński w ostatnim czasie świetnie spisuje się w barwach Interu Mediolan. Polak mógł wpisać się na listę strzelców w ostatnim meczu z Genoą. Oddał jednak karnego koledze w drużyny.
W zeszłym tygodniu "Nerazzurri" przeżyli spory zawód. Odpadli bowiem z Ligi Mistrzów, po raz drugi przegrywając w fazie play-off z Bodo/Glimt.
W kraju Inter może jednak sięgnąć po podwójną koronę. Piotr Zieliński nie ukrywa, że właśnie taki jest cel drużyny na końcówkę sezonu.
- Nasi kibice byli fantastyczni. Zawsze nas wspierali. Oczywiście, rozczarowanie po odpadnięciu było duże, ale na szczęście szybko zagraliśmy mecz z Genoą i daliśmy właściwą odpowiedź - powiedział Zieliński na łamach Corriere dello Sport.
- Cel: scudetto i Puchar Włoch? To byłoby coś fantastycznego. Zrobimy wszystko, aby wygrać te dwa ważne trofea. Mamy wszystko w swoich rękach - dodał.
Okazuje się, że Polak był wyznaczony do wykonywania rzutu karnego w ostatnim spotkaniu ligowym. Postanowił jednak oddać "jedenastkę" wracającemu po kontuzji Hakanowi Calhanoglu.
- Hakan ma niezwykle ułożoną stopę, uważam, że świetnie wykonuje karne. Tak było sprawiedliwie - wrócił do gry i musiał strzelić gola. To on powinien wziąć piłkę. To także gest budujący drużynę - podkreślił.