Zieliński wypalił po kontrowersji w meczu z Legią. "Podniecamy się tym po mundialu"

Zieliński wypalił po kontrowersji w meczu z Legią. "Podniecamy się tym po mundialu"
Mateusz Sobczak / pressfocus
Jacek Zieliński podsumował spotkanie z Legią Warszawa. Po meczu skomentował kontrowersyjną sytuację sprzed przerwy.
W sobotni wieczór w trzeciej kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce oraz Legia Warszawa podzieliły się punktami. Starcie w województwie świętokrzyskim zakończyło się remisem 1:1.
Dalsza część tekstu pod wideo
Dużym echem odbiła się sytuacja z 43. minuty meczu. Po strzale Morgana Fassbendera piłka uderzyła w rękę Roberta Deziela Juniora, a następnie trafiła w poprzeczkę. Korona domagała się jedenastki.
Arbiter Jarosław Przybył wstrzymał grę i czekał na informację z pokoju VAR. Ostatecznie nie zdecydował się wskazać na wapno.
Niedługo po ostatnim gwizdku spotkanie podsumował szkoleniowiec gospodarzy, Jacek Zieliński. 65-latek skomentował kontrowersyjną sytuację sprzed przerwy.
- Zabrzmi to trochę specyficznie. Czujemy niedosyt. Graliśmy z dobrym zespołem, liderem po dwóch kolejkach, z którym mogliśmy i powinniśmy wygrać. Mamy do siebie pretensje. Z ogólnej postawy drużyny jestem jednak zadowolony. Realizowaliśmy krok po kroku nasz plan, choć byliśmy przez chorobę Ariela zmuszeni do zmiany. Szkoda, ale to dobry prognostyk. Ten zespół pokazał, że potrafi wyjść z trudnej sytuacji i jestem zbudowany naszą postawą - zaczął Zieliński.
- Szkoda, że arbiter nie był taki konsekwentny przy "varowaniu" karnego. Podniecamy się teraz po mundialu tymi pięcioma sekundami, a bałagan z oceną zagrań ręką jaki był, taki jest - dodał 65-latek.
W starciu z Koroną stołeczny klub po raz pierwszy w tym sezonie stracił punkty. Mimo to dalej pozostaje liderem ligowej tabeli.
Filip - Węglicki
Filip WęglickiDzisiaj · 07:16
Źródło: Korona Kielce

Przeczytaj również