Zieliński wypalił po braku awansu na MŚ. Zaskakująca deklaracja Polaka

Porażka ze Szwecją 2:3 w finale baraży o wyjazd na mundial dobiła reprezentantów Polski. Jak przyznał Piotr Zieliński, brak awansu na mistrzostwa świata sprawił, że stracił chęci do śledzenia tego turnieju.
Reprezentacja Polski musiała uznać wyższość Szwecji 2:3 i nie zakwalifikowała się na mistrzostwa świata. Upragnionego awansu biało-czerwonym nie dały nawet gole Nicoli Zalewskiego i Karola Świderskiego.
Bardzo dobry występ zanotował także Piotr Zieliński. Pomocnik Interu Mediolan był jedną z najjaśniejszych postaci w zespole. Zaraz po zakończeniu spotkania nie krył jednak rozgoryczenia jego przebiegiem. W pewnej chwili padła deklaracja dotycząca śledzenia turnieju.
- Nie wiem, czy w ogóle będę chciał oglądać mundial. Jest nam przykro. Zagraliśmy dobry mecz - przyznał, cytowany przez Kanał Sportowy.
Gracz Interu Mediolan ujawnił też, jak zachował się Jan Urban. Mimo tego, że jego podopieczni przegrali, nie krył z dumy z ich podejścia do meczu.
- Smutek, rozczarowanie. Trener był z nas dumny. Taka jest piłka, niestety. Zadecydowały detale. Trener Urban zostaje, to dobra informacja dla nas wszystkich - podsumował pomocnik reprezentacji Polski.
Biało-czerwoni wrócą do gry o stawkę już pod koniec września. W Lidze Narodów zmierzą się wtedy z Bośnią i Hercegowiną oraz Szwecją.
Oglądaj studio po meczu Szwecja - Polska na kanale Meczyki:
