Złe wieści dla Lecha. Chodzi o eliminacje Ligi Mistrzów

Złe wieści dla Lecha. Chodzi o eliminacje Ligi Mistrzów
Pawel Jaskolka / pressfocus
Żaden z rywali nie wyciągnął ręki do Lecha Poznań. Wyniki wtorkowych spotkań ułożyły się tak, że "Kolejorz" nie uniknie najmocniejszych przeciwników w dalszym etapie walki w eliminacjach Ligi Mistrzów.
We wtorek Lech i jego kibice spoglądali na wyniki spotkań Sabah, Dinama Zagrzeb oraz Shamrock Rovers. Miały one duże znaczenie dla dalszych losów Poznaniaków w eliminacjach Ligi Mistrzów.
Dalsza część tekstu pod wideo
Na początek okazało się, że Azerowie pokonali KuPS (2:0) i awansowali do III rundy. Jeśli więc mistrzowie Polski nie wyłożą się na Aarhus (bronią trzybramkowej zaliczki), zmierzą się z drużyną Tymoteusza Puchacza.
Następnie do rywalizacji stanęło Dinamo Zagrzeb. Serbowie byli bardzo blisko odpadnięcia z Thun. Szwajcarzy prowadzili już 2:0 w rewanżu (pierwszy mecz zakończył się remisem 1:1). W 67. minucie czerwoną kartkę zobaczył jednak Marco Burki, a gra Helwetów się posypała. W podstawowym czasie wyrównali Dion Beljo i Lukas Kacavenda, natomiast w dogrywce Thun za burtę wyrzucił Moris Valinić.
Jakby tego było mało, Shamrock nie dał rady Araratowi. Irlandczycy prowadzili 2:0, ale w drugiej połowie stracili bramkę. Tym samym zespół z Armenii awansował dzięki wynikowi 3:2 w dwumeczu.
Wszystkie te spotkania ułożyły się w sposób niekorzystny dla Lecha. Poznaniacy ani nie uniknęli AEK-u, ani nie mogą trafić na Celje, czyli najsłabszego potencjalnego rywala w IV rundzie. Ligę Mistrzów trzeba będzie wyszarpać.
Kto zatem może stanąć na drodze "Kolejorza" w ostatniej fazie? Wspomniany już AEK, Omonia, LASK, a także Viking. Teraz jednak trzeba skupić się na starciu z Duńczykami, a następnie wyeliminowaniu Sabah.

Dyskusja

Przeczytaj również