Złote dziecko utonęło w mizerii. Ani jednej minuty w prawie pół roku!

Złote dziecko utonęło w mizerii. Ani jednej minuty w prawie pół roku!
German Vidal Ponce / pressfocus
Zapowiadał się niezwykle obiecująco, a Manchester City wiązał z nim naprawdę duże oczekiwania. Matija Nastasić, król potencjału i talentu w grach typu FIFA czy Football Manager, miał być liderem defensywy na Etihad Stadium przez długie lata. Nic bardziej mylnego.
W sezonie 2011/12 Manchester City pod wodzą Roberto Manciniego sięgnął po mistrzostwo Anglii. Mimo końcowego triumfu maszyna włoskiego szkoleniowca nie działała bez zarzutu. Dużym zawodem okazał się Stefan Savić, który trafił na Etihad Stadium przed startem rozgrywek i razem z Vincentem Kompanym miał zapewnić zespołowi spokój w defensywie.
Dalsza część tekstu pod wideo
Obrońca nie spełnił jednak pokładanych w nim nadziei i szybko stał się rezerwowym. W duecie z belgijskim weteranem występowali Kolo Toure lub Joleon Lescott. Po zakończeniu mistrzowskiego sezonu Savić odszedł więc do innego klubu. "Obywatele" dogadali się z Fiorentiną.
Czarnogórzec przeniósł się na Półwysep Apeniński. W drugą zaś stronę powędrował podstawowy obrońca klubu z Florencji, Matija Nastasić. Manchester City dopłacił za Serba jeszcze około 15 milionów euro. 19-letni wówczas stoper miał za sobą debiutancki sezon w Serie A, w którym prezentował się całkiem nieźle.
Tuż po transferze Nastasić został rzucony na głęboką wodę. Zadebiutował 18 września 2012 roku w przegranym 2:3 meczu fazy grupowej Ligi Mistrzów przeciwko Realowi Madryt. Wystąpił u boku doświadczonego Komapny’ego, rozgrywając pełne 90 minut. Mimo porażki pokazał się z dobrej strony.
- Zobaczyłem go w barwach Manchester City w meczu przeciwko Realowi Madryt, kiedy debiutował. Jeśli trener wpuszcza cię na debiut na Santiago Bernabeu, to mówi wiele. Naprawdę go lubię. Byłby moim idealnym środkowym obrońcą. Takim, który potrafi wyprowadzić piłkę i rozgrywać - skomentował debiut Nastasicia cytowany przez The Guardian legendarny zawodnik Liverpoolu, Kevin Keegan.
W niektórych meczach serbski obrońca prezentował się niezwykle solidnie. Rzecz jasna zdarzały mu się też takie, w których zagrał słabo. Przez dużą część sezonu był zawodnikiem pierwszego składu. Po gorszych występach Mancini sadzał go na ławce lub nawet nie powoływał do kadry. Ostatecznie jego pierwszy sezon w Anglii, w którym zaliczył 30 występów, można było jednak uznać za udany.
W kolejnych rozgrywkach nad karierą Nastasicia zawisły czarne chmury. Serb zaczął borykać się z pierwszymi poważniejszymi problemami zdrowotnymi w karierze. Podczas sezonu 2013/14 doznał dwóch kontuzji, przez które pauzował łącznie ponad cztery miesiące. Nie było to jednak jego jedyne zmartwienie.
W tych samych rozgrywkach posadę Manciniego przejął Manuel Pellegrini. Nowy szkoleniowiec miał do Serba znacznie mniejszy kredyt zaufania i nie wybaczał mu błędów. Decydujący okazał się występ stopera w meczu o Tarczę Wspólnoty przeciwko Arsenalowi, który odbył się na początku sezonu 2014/15.
"Kanonierzy" wygrali tamto spotkanie 3:0, a Nastasić zaprezentował się z nienajlepszej strony. Czas pokazał, że był to jego ostatni występ w szeregach Manchesteru City. Przez resztę rundy nie był powoływany do meczowej kadry. Tym samym nie rozegrał ani jednego meczu przez ponad pięć miesięcy.
W połowie stycznia 2015 roku "Obywatele" wypożyczyli Nastasicia do Schalke 04. Serb z miejsca stał się zawodnikiem pierwszego składu. W rezultacie po zakończeniu rozgrywek niemiecki klub zdecydował się aktywować klauzulę jego wykupu i sprowadził go do siebie za niecałe 10 milionów euro.
Tuż po transferze Serb przeżył kolejny dramat. Rozegrał zaledwie dwa spotkania i doznał kontuzji ścięgna Achillesa, przez którą wypadł do końca rozgrywek. Po powrocie do zdrowia był ważnym zawodnikiem Schalke 04. W Gelsenkirchen spędził jeszcze pięć pełnych sezonów. W ich trakcie zmagał się z kilkoma urazami.
W sierpniu 2021 roku Nastasić trafił do Fiorentiny, w barwach której rozegrał jedynie pięć spotkań przez cały sezon. W kolejnych latach występował jeszcze w Mallorce oraz Leganes, a na początku trwającego sezonu przeniósł się do Al-Uli z drugiej ligi saudyjskiej. Obecnie w wieku 32 lat jest kluczowym zawodnikiem klubu z Bliskiego Wschodu, w którym dzieli szatnię z m.in. Efthymisem Koulourisem, znanym z Pogoni Szczecin. Do tej pory zanotował 20 występów, w których zdobył trzy bramki i zaliczył trzy asysty.
***
Tekst powstał w ramach cyklu "Ciekawostki: Piłka Zagraniczna", w którym piszemy o obecnych, byłych, czy niedoszłych gwiazdach futbolu, których historia zasługuje na przypomnienie.

Dyskusja

Przeczytaj również