Znany klub może spaść. Wyrównana batalia we Francji
Nicea walczy z St. Etienne o miejsce we francuskiej elicie. W pierwszym meczu w finałach baraży nie padł ani jeden gol. Ekipa z Lazurowego Wybrzeża czeka na zwycięstwo od 22 kwietnia.
Nicea zajęła 16. miejsce w Ligue 1, a St. Etienne trzecie w Liue 2. Obie drużyny walczą o miejsce we francuskiej elicie w przyszłym sezonie.
Już w 11. minucie Hicham Boudaoui musiał opuścić boisko z powodu kontuzji. Pomocnika Nicei zmienił Charles Vanhoutte.
Po kwadransie Morgan Sanson uderzył nad poprzeczką. Niecelnym strzałem odpowiedział Augustine Boakye. W 30. minucie Juma Bah przeniósł piłkę nad bramką.
Pod koniec pierwszej połowy Nicea domagała się odgwizdania rzutu karnego. Sędzia uznał, że Kojo Peprah nie został sfaulowany. Do przerwy utrzymał się bezbramkowy remis.
Na początku drugiej odsłony Zuriko Dawitaiszwili nie wykorzystał obiecującej okazji. W 61. minucie Boakye kropnął nad poprzeczką. Następnie kontuzjowanego Irvina Cardonę zmienił Joshua Duffus.
W doliczonym czasie próba Kevina została zablokowana. Wyrównany mecz zakończył się wynikiem 0:0. Rewanżowe starcie odbędzie się w najbliższy piątek na Allianz Rivierze.