Znany kraj już bez klubu w Lidze Mistrzów. Duża sensacja w I rundzie

Faza eliminacji Ligi Mistrzów nie zdołała się jeszcze na dobre rozkręcić, a już wiemy, że w tym roku swojego przedstawiciela w fazie ligowej nie będą mieli Węgrzy. We wtorek potknął się Gyor ETO.
W ubiegłym tygodniu odbyły się pierwsze mecze w ramach I rundy kwalifikacji Ligi Mistrzów. Porażkę 0:1 w pojedynku z Vikingurem Rejkiawik zaliczył Gyor ETO. Jedyną bramkę zdobył Nikolaj Hansen.
Rewanż został rozegrany na Węgrzech, co w roli faworyta stawiało drużynę gospodarzy. Dużo lepiej w ten mecz znów weszli jednak Islandczycy. W 34. minucie piłkę w siatce umieścił Daniel Hafsteinsson.
Gospodarze otrząsnęli się tuż przed przerwą. Za sprawą bardzo szybkiej odpowiedzi Milana Vitalisa doprowadzili do remisu 1:1. W doliczonym czasie pierwszej połowy prowadzenie dał zaś Sveinn Thorkelsson.
Radość po stronie Węgrów nie trwała jednak długo. Zaraz po rozpoczęciu drugiej połowy spotkania golem na 2:2 popisał się Gylfi Sigurdsson. Były piłkarz Tottenhamu czy Evertonu został bohaterem swojej drużyny.
W dwumeczu górą był Vikingur Rejkiawik, który wygrał 3:2 i awansował do II rundy kwalifikacji Ligi Mistrzów. Bolesna porażka Gyor ETO sprawia zaś, że Węgrzy nie będą mieli przedstawiciela w fazie ligowej elity.
Już w czwartek drugie spotkanie w I fazie eliminacji Ligi Europy rozegra Ferencvaros. Jego rywalem będzie Vojvodina. Przed tygodniem górą był zespół z Budapesztu, który sięgnął po zwycięstwo 2:1.