Znany trener mógł zastąpić Alonso! Real się spóźnił, już był dogadany
Na początku 2026 roku z posadą trenera Realu Madryt pożegnał się Xabi Alonso. Hiszpańskie media donoszą, że jego następcą mógł zostać Zinedine Zidane. Działacze giganta zgłosili się jednak za późno.
Real Madryt zagra dziś na wyjeździe z Espanyolem. Jeśli nie zgarnie trzech punktów, po tytuł mistrza Hiszpanii sięgną piłkarze Barcelony.
Bez względu na to, jak zakończy się obecny sezon, ze stanowiskiem trenera "Królewskich" ma pożegnać się Alvaro Arbeloa. Hiszpan nie poradził sobie z pracą na Estadio Santiago Bernabeu i niedługo opuści pierwszy zespół. Gigant zatrudni więc trzeciego trenera w ciągu roku.
Bieżący sezon rozpoczął bowiem Xabi Alonso. Jego przygoda w Realu nie trwała jednak długo. Nierówna dyspozycja oraz napięte relacje z częścią piłkarzy doprowadziły do zakończenia współpracy. W połowie stycznia w buty po Hiszpanie wszedł wspomniany już Arbeloa.
Z informacji podanej przez dziennik AS wynika, że priorytetem działaczy Realu był inny trener. Szefostwo chciało zatrudnić Zinedine'a Zidane'a. Na początku roku doszło nawet do rozmów z Francuzem.
Były triumfator Ligi Mistrzów docenił zainteresowanie ze strony władz "Los Blancos", lecz finalnie musiał odmówić. Kilka tygodni wcześniej osiągnął porozumienie z francuską federacją. Zaraz po zakończeniu mundialu ma przejąć kadrę Francji, gdzie zastąpi Didiera Deschampsa.
Hiszpański dziennik podkreśla, że działacze Realu odezwali się do Zidane'a za późno. Wkrótce znów rozpoczną poszukiwania nowego trenera. Tym razem na ich liście znajduje się m.in. Jose Mourinho.