Został bohaterem MŚ, potem miał kompromitujące liczby. Zapomniany piłkarz

W 2002 roku reprezentacja Turcji dość sensacyjnie sięgnęła po brązowy medal mistrzostw świata. Jednym z jej bohaterów został Ilhan Mansiz, który po turnieju wyraźnie przygasł.
Powiedzieć, że podczas mundialu w 2002 roku doszło do kilku sensacyjnych rozstrzygnięć, to jak nie powiedzieć nic. Za sprawą sporych przekrętów Korea Południowa wyeliminowała Włochów i Hiszpanów, docierając aż do strefy medalowej. Na tym jednak nie koniec.
Dużym zaskoczeniem były również losy reprezentacji Turcji. Zespół znad Bosforu zagrał na mundialu po raz pierwszy od 48 lat i okazał się czarnym koniem turnieju. Pod wodzą Senola Gunesa rozegrał fenomenalne zawody.
Początkowo nic nie wskazywało na to, że Turcy zanotują dobry turniej. W pierwszym meczu grupowym przegrali z Brazylią 1:2. W kolejnych meczach mocno się jednak zrehabilitowali, pokonując Kostarykę oraz Chiny, dzięki czemu wyszli z grupy.
W fazie eliminacyjnej ekipa Gunesa wygrała z Japonią i Senegalem. W półfinale znów przegrała z Brazylią, lecz stanęła przed szansą na zdobycie brązowego medalu. W meczu o trzecie miejsce pokonała wcześniej wspomnianą Koreę 3:2.
Niespodziewanym bohaterem Turków został Ilhan Mansiz. Dla 26-letniego wówczas napastnika było to czwarte zgrupowanie w narodowych barwach. Wcześniej rozegrał 18 minut w eliminacjach i wystąpił w kilku spotkaniach towarzyskich.
Mansiz jechał na mundial w Azji jako gwiazdor Besiktasu. Miał za sobą sezon, w którym zdobył 24 bramki w 35 spotkaniach. W meczach grupowych oraz 1/8 finału był jednak zmiennikiem bardziej doświadczonych kolegów i dostawał same "ogony". Rozegrał 60 minut.
Napastnik Besiktasu błysnął dopiero w ćwierćfinale przeciwko Senegalowi. W 67. minucie zmienił Hakana Sukura i na początku dogrywki strzelił zwycięskiego gola, zapewniając swojemu zespołowi awans do półfinału.
W starciu z Brazylią Mansiz spędził na boisku niecałe 30 minut, lecz tym razem nie potrafił wpłynąć na boiskowy krajobraz. W starciu o trzecie miejsce otrzymał kolejną szansę, znajdując się w wyjściowym składzie.
Gunes postawił na napastnika od pierwszych minut i nie żałował tego ani chwili. Piłkarz odpłacił się selekcjonerowi asystą przy bramce Sukura w pierwszej minucie starcia oraz dubletem ustrzelonym w późniejszym etapie meczu. Tym samym znacząco przyczynił się do wygranej Turcji z Koreą 3:2 i zdobycia brązowego medalu na mistrzostwach świata.

Po niezłym mundialu wydawało się, że Mansiz zmieni otoczenie. Zawodnik pozostał jednak w Besiktasie, lecz nie był już tak skuteczny, jak przed wyjazdem na turniej. Przez dwa sezony strzelił 23 gole, czyli mniej niż w rozgrywkach, które poprzedziły mistrzostwa świata.
W 2004 roku Mansiz trafił do japońskiego Vissel Kobe i po około pół roku wylądował na kilkumiesięcznym bezrobociu. W kolejnych latach grał jeszcze w Herthcie Berlin oraz Ankaragucu. Po opuszczeniu Besiktasu zawodził skutecznością i przez ponad dwa lata zdobył w sumie cztery bramki. W 2007 roku zakończył karierę.