Znany piłkarz jednak pojedzie na mundial. W przeszłości był skazany

Znany piłkarz jednak pojedzie na mundial. W przeszłości był skazany
IMAGO / pressfocus
Problemy w reprezentacji Szwajcarii zażegnane. Tamtejsza federacja piłkarska oficjalnie poinformowała, że Breel Embolo jednak pojedzie na mistrzostwa świata.
We wtorek rano Embolo nie mógł wylecieć z Zurychu do Stanów Zjednoczonych wraz z resztą drużyny. Jak doniósł szwajcarski Blick, zawodnik nie miał wymaganego dokumentu pozwalającego na wyjazd.
Dalsza część tekstu pod wideo
Saga związana z wyjazdem napastnika na mundial trwała przez kilka dni. W międzyczasie do ponownej kontroli trafiła elektroniczna zgoda wjazdowa ESTA, od której zależało, czy Embolo będzie w ogóle mógł pojawić się na turnieju.
Po kilkudziesięciu godzinach od zajścia dobre wieści przekazał Szwajcarski Związek Piłki Nożnej. - Właśnie zostaliśmy poinformowani, że wiza Breela Embolo została zatwierdzona i dzięki temu jutro, w piątek, może wylecieć do Stanów Zjednoczonych - czytamy w oficjalnym komunikacie. Kibice mogli więc odetchnąć z ulgą.
Krajowe media dociekły, co było powodem zamieszania. Okazuje się, że chodziło o przestępstwo z 2018 roku, za które piłkarz wiosną tego roku został prawomocnie skazany. Blick sugeruje, że śledztwo dotyczyło tego, czy w sprawie doszło do przemocy fizycznej. To miało zostać zaś jednoznacznie wykluczone.
Aby otrzymać wizę, piłkarz musiał odwiedzić ambasadę USA w Bernie. W sobotnim sparingu Szwajcarii z Australią jednak nie zagra - będzie dostępny dopiero na czas samego turnieju. W fazie grupowej MŚ rywalami Helwetów będą reprezentacje Kataru, Bośni i Hercegowiny oraz Kanady.

Dyskusja

Przeczytaj również