Zwycięstwo i porażka w dwie godziny. Szalony wieczór Barcelony

Dwa mecze w dwie godziny rozegrała FC Barcelona podczas mini turnieju we Włoszech. Gigant najpierw pokonał Nottingham Forest po golu Raphinhi. Później musiał zaś uznać wyższość Udinese 0:1.
FC Barcelona prowadzi przygotowania do nowego sezonu. W ubiegły weekend przegrała po serii rzutów karnych z Birmingham. W sobotę przystąpiła natomiast do kolejnych dwóch spotkań, tym razem w formacie 2x45 minut. Jej rywalami były Nottingham Forest oraz Udinese.
Pierwszy mecz z Anglikami od początku przebiegał pod dyktando rywali. Dwukrotnie musiał interweniować Wojciech Szczęsny. Przy trzecim strzale nie miał zaś nic do powiedzenia, ale na jego szczęście piłka trafiła w słupek. Na konkrety po stronie Barcelony czekano do 45. minuty.
Tuż przed końcem spotkania na listę strzelców wpisał się Raphinha. Brazylijczyk wykorzystał rzut karny i zapewnił zwycięstwo 1:0.
W drugim meczu na drodze "Dumy Katalonii" zamierzało stanąć Udinese. Faworyt wyszedł jednak odmieniony i w zaledwie kwadrans doszedł do trzech groźnych sytuacji. Na bramkę Włochów uderzali Andreas Christensen, Marc Bernal i Karim Adeyemi. Brakowało tylko wykończenia.
Wraz z upływem czasu przewaga mistrza Hiszpanii stawała się coraz mniejsza. Na bramkę uderzał Toni Fernandez, ale huknął nad poprzeczką. Niewykorzystane okazje zemściły się zaś w końcówce. Na pierwszą i zarazem ostatnią bramkę czekano aż do 45. minuty. Zwycięstwo Udinese 1:0 dał Oumar Solet.
W najbliższych dniach FC Barcelona rozegra jeszcze dwa mecze towarzyskie. Gigant zmierzy się z FC Basel (16.08) i Al Ahly (19.08).