Zwycięstwo Wisły, nagle takie słowa Jopa. "Brakuje spokoju"
Wisła Kraków wygrała 2:1 z Wisłą Płock w trzeciej kolejce Ekstraklasy. Na pomeczowej konferencji Mariusz Jop opowiedział o największych różnicach w grze na poziomie Betclic 1 Ligi i Ekstraklasy.
W poprzednim sezonie "Biała Gwiazda" zdominowała drugi poziom rozgrywkowy i po czterech latach ponownie zameldowała się w elicie. Powrót do Ekstraklasy uczciła triumfem 2:1 nad GKS-em Katowice w pierwszej serii gier.
Druga kolejka pokazała, że Wisła wciąż ma nad czym pracować. Podopieczni Jopa po szalonym widowisku przegrali wówczas 3:4 z Piastem Gliwice. W piątek wrócili na właściwe tory, pokonując Płocczan.
Trener Krakowian podkreślił, że część jego podopiecznych wciąż musi oswoić się z grą na najwyższym poziomie rozgrywkowym. Proces adaptacji w takich okolicznościach jest jednak czymś normalnym.
- Myślę, że w niektórych momentach widać trochę stresu u niektórych piłkarzy. Brakuje troszeczkę spokoju. Natomiast ta pierwsza połowa dała takie poczucie, że myślę, że u większości piłkarzy etap takiego poznawania i lekkiej nerwowości jest już za nami. U niektórych jeszcze myślę nie, ale tutaj czas działa na naszą korzyść. Także to jest takie pierwsze moje odczucie. Drugie oczywiście to, co wiedzieliśmy wcześniej, że na pewno błędy są mocniej karane, niż na poziomie pierwszej ligi ze względu na to, że jest dużo więcej jakości u rywala. To takie dwie podstawowe rzeczy, które można powiedzieć po tych trzech spotkaniach mojej ocenie - powiedział Jop, cytowany przez Wislaportal.pl.
- Jest dużo elementów, które powtarzamy w każdym tygodniu. Na pewno w dalszym ciągu gra defensywna w każdej fazie poprzez detale, które chcemy w określonych strefach boiska powielać. Zwiększenie agresywności, bycie razem w kompakcie to jest coś podstawowego w defensywie. Jeżeli chodzi o działania ofensywne, to myślę, że ta struktura, która była w pierwszej połowie, ona była słuszna. Mam tu na myśli odległości w środku pola, czyli dostępność piłkarzy w pierwszej linii i w drugiej linii. No i spokój z piłką, żebyśmy byli bardziej cierpliwi i szukali zmiany strony, bo wtedy tworzymy przestrzeń dla piłkarza z piłką i czas dla piłkarza z piłką. A o to w tym chodzi, żeby w ofensywie wykreować czas i przestrzeń, a w defensywie, żeby redukować czas i przestrzeń. Więc to są takie główne rzeczy - dodał.
"Biała Gwiazda" wróci do gry 16 sierpnia. W czwartej kolejce Ekstraklasy zmierzy się z Górnikiem Zabrze.