"Frajersko przegraliśmy". Brutalnie podsumował wynik Polaków
Polscy szczypiorniści rozpoczęli mistrzostwa Europy od porażki 21:29 z Węgrami. Artur Siódmiak, dwukrotny medalista mistrzostw świata, w mocnych słowach na antenie TVP Sport podsumował ten rezultat.
Polacy raczej nie byli faworytami poprzedniego starcia. Węgrzy zajęli piąte miejsce na poprzednim EURO. W piątek potwierdzili klasę, odnosząc dość pewne zwycięstwo nad naszą kadrą.
Biało-czerwoni przegrali różnicą ośmiu bramek głównie z powodu własnej nieskuteczności. Zmarnowali aż cztery rzuty karne, regularnie przegrywali pojedynki z Kristofem Palasicsem.
- Mam mieszane uczucia, jeśli chodzi o to spotkanie, bo nie wykorzystaliśmy szans, które dał nam los i dała nam słaba postawa Węgier. Pracowaliśmy bardzo dobrze w obronie, dobrą zmianę dał Wałach i to wszystko poszło w piach, mówiąc trochę kolokwialnie. Wypracowaliśmy wiele sytuacji sam na sam, których nie potrafiliśmy zamienić na bramki. Robiliśmy proste błędy. Niektóre z nich można wytłumaczyć, natomiast niektóre to proste podania z kilku metrów gdzieś w aut - powiedział Artur Siódmiak na antenie TVP Sport.
- Użyję mocnych słów: przegraliśmy na własne życzenie, frajersko, naprawdę. Ten mecz był do wygrania. Główną przyczyną byliśmy my sami - dodał były reprezentant Polski
Po pierwszej kolejce fazy grupowej Polska zajmuje trzecie miejsce w swojej grupie. Ekipę Joty Gonzaleza wyprzedzają Islandia i Węgry, które mają po dwa punkty.
Biało-czerwoni wrócą do gry w niedzielę o 18:00, mierząc się z Islandią. Dwa dni później zagrają z Włochami.