Klęska reprezentacji Polski! Trzy porażki i do domu

Klęska reprezentacji Polski! Trzy porażki i do domu
Norbert Barczyk / pressfocus
Polscy szczypiorniści nieudanie pożegnali się z mistrzostwami Europy. Biało-czerwoni przegrali z reprezentacją Włoch 28:29 (13:15, 15:14) w tzw. meczu o honor.
Polska rozpoczęła mistrzostwa Europy od porażek z Węgrami i Islandią. Przed ostatnią kolejką fazy grupowej podopieczni Joty Gonzaleza nie mieli już matematycznych szans na awans.
Dalsza część tekstu pod wideo
Wynik spotkania z Włochami otworzył Piotr Jędraszczyk. Do remisu doprowadził Davide Bulzamini. Następnie Michał Olejniczak popisał się skuteczną akcją z drugiej linii. Po chwili jeden z rywali dostał karę dwóch minut, ale "Azzurri" nawet w osłabieniu potrafili sforsować defensywę biało-czerwonych.
Polska odskoczyła na dystans dwóch goli po skutecznej próbie Jarosiewicza z rzutu karnego. Na 8:5 rzucił Daszek, posyłając piłkę między nogami bramkarza. Straty zmniejszył Mengon.
W pewnym momencie ofensywa Polaków niestety się zacięła. Jarosiewicz nie wykorzystał karnego, a Włosi doprowadzili do remisu 10:10. Przy tym wyniku Przytuła dostał czerwoną kartkę za uderzenie rywala w twarz.
Przy grze w przewadze Mengon trafił na 11:10. Kolejny gol był dziełem D'Antino. Jota Gonzalez poprosił o czas, aby poukładać grę swojej drużyny. Tuż po przerwie Polska dogoniła rywali za sprawą bramki Czaplińskiego.
Pod koniec pierwszej połowy Helmersson zamienił karnego na gola. Do przerwy Włosi prowadzili 15:13. Polacy nie mogli być zadowoleni ze swojego występu w pierwszych dwóch kwadransach.
Pierwsza bramka w drugiej odsłonie była dziełem Czaplińskiego. Po chwili Daszek ładnie przedarł się przez obronę przeciwników. Po drugiej stronie boiska brylował Mengon. Polacy mogli objąć prowadzenie, ale Olejniczak zgubił piłkę, a Prantner trafił po kontrataku.
Kiedy Czapliński wykorzystał karnego, na tablicy pojawił się wynik 20:20. "Azzurri" odzyskali prowadzenie po bramkach Saviniego i Mengona. Kiedy Polacy odrabiali straty, momentalnie następowała odpowiedź rywali.
Biało-czerwoni dość często potrafili wywalczyć rzuty karne. W końcówce Czapliński wykorzystał aż trzy "siódemki". Do remisu 28:28 doprowadził Mengon. W ostatniej minucie Polacy mogli przeprowadzić decydującą akcję, ale popełnili błąd przy zmianie. Sędziowie przyznali piłkę Włochom. Bramkę na 29:28 rzucił niezawodny Mengon.
Polacy mieli jeszcze osiem sekund na ostatnią akcję. Nie zdołali jednak wywalczyć remisu. Przegrali 28:29 i odpadli z turnieju, zajmując ostatnie miejsce w grupie.

Polska - Włochy 28:29 (13:15, 15:14)

Przeczytaj również