Ale zaskoczyli. Diament z Barcelony jedzie na mundial. W seniorskiej karierze zagrał 10 meczów

Historia tego chłopaka brzmi jak czyste szaleństwo. Gra w drużynie młodzieżowej Barcelony, jest uważany za bardzo perspektywicznego zawodnika i właśnie pakuje walizki na mistrzostwa świata. Hamza Abdelkarim łamie wszelkie dotychczasowe standardy i staje się jednym z najbardziej intrygujących nazwisk nadchodzącego turnieju.
Każdy mundial ma swoją historię dotyczącą powołań, kilka ciekawostek i anegdotę do opowiedzenia. Przez lata listy te zawsze kryły w sobie niespodzianki i wywoływały falę niezadowolenia – zwłaszcza z powodu pominięcia mniej lub bardziej głośnych nazwisk. W przypadku Egiptu głośnym echem odbiła się decyzja selekcjonera Hossama Hassana, legendy tamtejszego futbolu.
Chodzi o Hamzę Abdelkarima, zawodnika Barcelony, ale bynajmniej nie pierwszej drużyny mistrza Hiszpanii. 18-latek jeszcze nie powąchał murawy w barwach seniorskiego zespołu. Na koncie ma zaledwie dziewięć profesjonalnych występów dla Al-Ahly - egipskiej ekipy, w której debiutował, zanim przeprowadził się do Hiszpanii. I już. To wszystko. Tak skromne CV wystarczyło, by pojechać na mundial.
Rekord na wejściu
Mimo swojego, mówiąc delikatnie, ograniczonego doświadczenia, Abdelkarim zdołał zdobyć zaufanie sztabu szkoleniowego dzięki dobrym ocenom trenerów w Barcelonie i ogromnemu potencjałowi. Młody napastnik, który dopiero w styczniu osiągnął pełnoletność, już wcześniej był uważany za jednego z najpoważniejszych kandydatów do powołania. Aby zrobić dla niego miejsce, selekcjoner reprezentacji Egiptu skreślił z ostatecznej listy innego napastnika, Aqtaia Abdallaha.
- Nie zaglądam w dowód osobisty, patrzę na to, co zawodnik może dać drużynie w perspektywie tak ważnego turnieju. On ma cechy, których szukaliśmy - mówił ostatnio Hassan.
Już przeszedł do historii jako najmłodszy egipski piłkarz powołany na mundial, bijąc rekord z 2018 roku należący dotychczas do Ramadana Sobhiego. Oliwy do ognia dolał fakt, że zaledwie chwilę temu (na początku czerwca 2026 roku) nastolatek podpisał prestiżowy, ekskluzywny kontrakt sponsorski z firmą Nike, dołączając do globalnej listy ambasadorów marki, na której są m.in. Kylian Mbappé czy Erling Haaland. Dla zawodnika z tak małym doświadczeniem w dorosłej piłce to gigantyczny skok marketingowy.
Młody piłkarz nie pojedzie tam tylko po naukę. Ma być pełnoprawnym graczem w rotacji na turniej. Już po powołaniu zaliczył debiut w reprezentacji, grając pięć minut w towarzyskim spotkaniu przeciwko Rosji. Dla każdego innego piłkarza 300 sekund byłoby jedynie dodatkiem, dla Hamzy stało się przepustką do innego świata.
Nietypowa „dziewiątka”
Kataloński dziennik Sport wyróżnił nazwisko Abdelkarima jako jednej z najjaśniejszych gwiazd akademii Barcelony w tym sezonie, nawiązując do oczekiwań oraz ekscytacji, jakie towarzyszyły jego przyjściu z afrykańskiego kraju. Gazeta wyjaśniła, że zawodnik przykuł uwagę od samego początku - nie tylko dlatego, że jest pierwszym Egipcjaninem reprezentującym „Dumę Katalonii”, ale także z powodu bycia klasyczną „dziewiątką”. A to przecież pozycja rzadko spotykana w La Masii, której system szkolenia opiera się na zupełnie odmiennym stylu gry w ataku.
Hamza dysponuje świetnymi warunkami fizycznymi. Mierzy ponad 190 centymetrów wzrostu i jest uważany za bramkostrzelnego snajpera o wyjątkowych atutach motorycznych. Potrzebował jednak w Hiszpanii czasu na aklimatyzację, biorąc pod uwagę, że jego wcześniejsze doświadczenie ograniczało się jedynie do sporadycznych meczów po drugiej stronie Morza Śródziemnego.
Zanim udało się go sprowadzić, klub musiał włożyć wiele czysto biurokratycznego. wysiłku. Konieczny był powrót zawodnika do Egiptu w celu sfinalizowania formalności, co opóźniło jego debiut aż do 8 marca, czyli o niemal dwa miesiące od momentu oficjalnego dołączenia do Barcelony.
W rzeczywistości Abdelkarim nie jest własnością katalońskiego klubu, a przynajmniej jeszcze nie teraz. Technicznie rzecz biorąc, Al-Ahly wypożyczyło go na pół roku z opcją wykupu za 1,5 miliona euro plus dodatki. To opcja, z której działacze z Katalonii najwyraźniej są skłonni skorzystać. Zarząd uważa młodego Egipcjanina za atrakcyjną okazję i diament do oszlifowania. Trener Hansi Flick rozważa również włączenie zawodnika do kadry na letni obóz treningowy pierwszej drużyny, gdy tylko Hamza odpocznie po mundialowym wyjeździe do Ameryki Północnej.
Mido w odświeżonej wersji
Gdy po raz pierwszy wyszedł na boisko w zespole Barcelony U19, w starciu przeciwko Huesce z miejsca zaznaczył swoją obecność. Wywalczył rzut karny i strzelił gola. Choć Barca tego meczu nie wygrała, dla samego piłkarza był to wyjątkowy moment w karierze.
- Wszedł na boisko z ogromną pewnością siebie. Pokazał dokładnie to, czego od niego oczekiwaliśmy: agresję w polu karnym i umiejętność robienia różnicy w kluczowych momentach. Fakt, że po tak długiej przerwie związanej z formalnościami od razu wpisał się na listę strzelców, pokazuje jego silny charakter - mówił jeden z członków sztabu Barcelony Juvenil A.
Od tamtego czasu kilka razy wybiegał na boisko w juniorskich rozgrywkach, choć nie zdołał utrzymać tak imponującego poziomu, jaki zaprezentował w debiucie. Zagrał w wyjściowym składzie w półfinale młodzieżowego Pucharu Króla z Lugo, a swój ostatni mecz zaliczył w przegranym pojedynku przeciwko Damm. Dłuższa nieobecność w ostatnim czasie spowodowana była drobnym urazem mięśniowym.
Mimo to w ciągu pierwszych czterech miesięcy w Barcelonie zdobył osiem bramek podczas 11 występów we wszystkich juniorskich rozgrywkach. To wystarczyło selekcjonerowi Hassanowi, aby włączyć go do kadry na mistrzostwa świata. 6 czerwca Egipt zmierzy się jeszcze towarzysko z Brazylią i ma to być kolejny sprawdzian dla 18-latka. Niewykluczone, że odegra ważną rolę w samym turnieju u boku takich gwiazd jak Mohamed Salah czy Omar Marmoush. Egipt rozpocznie mistrzostwa 15 czerwca w Seattle od hitowego meczu z Belgią. W grupie G rywalizować będzie jeszcze z Nową Zelandią oraz Iranem.
Trzeba podkreślić, że powołanie dla Abdelkarima to także szansa dla Barcy na szybki rozwój adepta swojej akademii. Jego wartość rynkowa, która szacowana jest dzisiaj na milion euro (według portalu Transfermarkt), może znacząco wzrosnąć dzięki ewentualnej dobrej dyspozycji podczas czempionatu. Wszystko to sprawia, że kibice w Egipcie widzą w nim następcę legendarnego Mido, a hiszpańskie media bacznie śledzą każdy jego krok.