Co za wieści dla Wisły Kraków! To koniec wyczekiwania?
Wszystko wskazuje na to, że Wisła Kraków po czterech latach tułaczki na zapleczu Ekstraklasy w końcu powróci do elity. Ma na to 99,9% szans i tylko jakiś kompletny kataklizm mógłby pozbawić ją awansu. A ten może wywalczyć nawet w nadchodzący weekend.
Wisła Kraków na wiosnę wcale nie zachwyca, ale powolutku ciuła kolejne punkty i przybliża się do realizacji celu nadrzędnego. Nim jest oczywiście wyczekiwany powrót do Ekstraklasy, którego po spadku nie udało się wywalczyć ani za pierwszym, ani za drugim, ani za trzecim razem. Do czterech razy sztuka zatem.
Bezpieczna przewaga
W terminarzu Betclic 1 Ligi pozostało jeszcze pięć kolejek, a liderująca “Biała Gwiazda” wyprzedza drugi Śląsk Wrocław, także zajmujący lokatę premiowaną bezpośrednim awansem, o siedem punkt. Bardziej istotna jest natomiast przewaga 10 oczek nad trzecim aktualnie Chrobrym Głogów, bo to on otwiera strefę barażową.
Jak wylicza znany z tego typu analiz Piotr Klimek, ekipa z Reymonta ma dziś w przybliżeniu 99,8% szans na awans bezpośredni, a nieco więcej, jeśli wliczymy też możliwość wywalczenia promocji po barażach, których jednak nikt z obozu Wisły Kraków, przede wszystkim ze względu na bolesne wspomnienia, nie chce widzieć na oczy.
Ciekawe informacje przekazuje też użytkownik platformy X “Piłkarskie Statystyki / Robert”. Według jego wyliczeń nawet remis i cztery porażki do końca sezonu dają krakowskiej Wiśle bardzo duże szanse na bezpośredni awans.
- Wisła zdobywa jeden punkt w pięciu meczach - 91% szans na awans bezpośredni,
- Wisła zdobywa dwa punkty w pięciu meczach - 94% szans na awans bezpośredni,
- Wisła zdobywa trzy punkty w pięciu meczach - 97% szans na awans bezpośredni,
Cztery lub pięć oczek to już w przybliżeniu 100%. Wyższy dorobek zamyka temat matematycznie. Z drugiej strony niewykluczone, że nawet same porażki do końca sezonu i tak nie zabiorą “Białej Gwieździe” miejsca w TOP2 ligi, a co za tym idzie - bezpośredniej promocji do Ekstraklasy.
Awans już w niedzielę?
Wisła natomiast temat może zamknąć bardzo szybko. I co ciekawe, jest szansa, że zrobi to już w nadchodzący weekend. Jeżeli w piątkowy wieczór pokona u siebie Puszczę Niepołomice, będzie musiała spoglądać jeszcze na wyniki dwóch spotkań.
- Polonia Warszawa - Chrobry Głogów (sobota, 25 kwietnia godz. 19.30),
- Wieczysta Kraków - GKS Tychy (niedziela, 26 kwietnia godz. 14.30).
W pierwszym ze wspomnianych meczów “Biała Gwiazda” potrzebowałaby wówczas zwycięstwa Polonii, które jest naprawdę bardzo możliwe. Co prawda “Czarne Koszule” w tabeli są niżej niż Chrobry, ale i tak uchodzą, pewnie głównie ze względu na miejsce rozgrywania meczu, za wyraźnego faworyta do zwycięstwa. Przynajmniej według bukmacherów.
Kwestię ewentualnego awansu Wisły już w ten weekend nieco skomplikowała Wieczysta Kraków, która w czwartkowy wieczór, choć przegrywała do przerwy 0:2, ostatecznie wygrała zaległy mecz z Polonią Bytom (4:3). Gdyby tego nie zrobiła, w piątkowy wieczór, po ewentualnym zwycięstwie “Białej Gwiazdy”, Wieczysta nie mogłaby już jej dogonić. A tak traci do niej obecnie 11 punktów. Jeśli w niedzielę pokona u siebie outsidera - GKS Tychy - uniemożliwi Wiśle świętowanie już najbliższą niedzielę.
W skrócie: Wisła awansuje w ten weekend, jeśli:
- Wisła wygra z Puszczą u siebie,
- Chrobry przegra z Polonią Warszawa na wyjeździe,
- Wieczysta nie wygra z GKS-em Tychy u siebie.
Jeśli ten scenariusz się nie ziści, “Biała Gwiazda” będzie musiała poczekać. Może tydzień dłużej (zagra wówczas na wyjeździe ze Stalą Rzeszów), a może dwa (u siebie z Chrobrym). Z jednej strony sympatycy ekipy z Reymonta woleliby pewnie szybko zamknąć temat. Z drugiej - bardziej kuszące wydaje się świętowanie bezpośrednio po rozgrywanym u siebie meczu, nie zaś przy okazji śledzenia zmagań rywali przed telewizorem.