Fantastyczny 20-latek błyszczy na mundialu! Giganci w kolejce, trzeba wyłożyć fortunę

Fantastyczny 20-latek błyszczy na mundialu! Giganci w kolejce, trzeba wyłożyć fortunę
IMAGO / pressfocus
Mateusz - Jankowski
Mateusz JankowskiDzisiaj · 17:00
To powinien być transferowy hit po mistrzostwach światach. Przed turniejem był wyceniany w okolicach 50 mln euro, teraz bez 70 nawet nie ma sensu rozpoczynać negocjacji. Johan Manzambi jest wart tyle, a będzie jeszcze więcej.
W XXI wieku tylko trzech zawodników poniżej 22. roku życia brało udział przy zdobyciu co najmniej czterech bramek na mundialach. Dwa nazwiska są dość oczywiste, to Thomas Mueller, który wymiatał w RPA, a także Kylian Mbappe, sięgający po mistrzostwo świata w wieku 19 lat. Trzecim od niedawna jest Johan Manzambi, który niespodziewanie stał się liderem reprezentacji Szwajcarii.
Dalsza część tekstu pod wideo
Helweci na siódmym wielkim turnieju z rzędu wyszli z grupy. Imponujące, biorąc pod uwagę brak gwiazd na miarę tych z Francji, Niemiec, Anglii czy Hiszpanii. Czasami można odnieść wrażenie, że Szwajcarzy co dwa lata wystawiają dokładnie ten sam skład, a Granit Xhaka, Ricardo Rodriguez czy Remo Freuler po prostu znaleźli lek na nieśmiertelność. Jednak tym razem twarzą awansu nie został żaden przedstawiciel starej gwardii. To 20-letni Manzambi tanecznym krokiem zapewnił zwycięstwa nad Bośnią i Kanadą. Turniej rozpoczął jako rezerwowy, ale dziś to od jego nazwiska Murat Yakin powinien zaczynać ustalanie składu.

Niedoszły bramkarz

Manzambi przyszedł na świat w Genewie, dokąd wyemigrowali jego rodzice. Ojciec pochodzi z Konga, matka z Angoli, ale Johan całe dzieciństwo spędził w Szwajcarii. Przez pierwsze lata juniorskie zakładał jeszcze rękawice, marząc o zostaniu bramkarzem. Jego największym idolem był Manuel Neuer. Manzambi chciał iść w jego ślady i kiedyś przebić się do Bayernu. Szybko zauważono jednak, że ma zbyt wysokie predyspozycje w zakresie dryblingu czy skuteczności, aby marnować się między słupkami. Tata i brat skutecznie przekonali go, aby zrezygnował z gry na bramce.
Już jako wszechstronny pomocnik przebił się w akademii Servette. W wieku 17 lat dołączył do Freiburga, gdzie trafił na okres sporych zmian. W 2024 roku po 13 latach z klubem pożegnał się Christian Streich. Następcą doświadczonego trenera został Julian Schuster, który wcześniej przez siedem lat grał pod jego skrzydłami. Może jeszcze nieco za wcześnie na takie wnioski, ale pod względem wyników uczeń powoli zaczyna przerastać mistrza. W premierowym sezonie na ławce trenerskiej Schuster zaprowadził drużynę na piąte miejsce. W tamtych rozgrywkach Manzambi odegrał skromną rolę, spędzając na murawie 1195 minut. W kampanii 2025/26 Szwajcar stał się już pełnoprawnym elementem pierwszego składu. Rozegrał 47 spotkań, notując siedem bramek i dziewięć asyst. Potrafił błysnąć choćby pięknym trafieniem z dystansu przeciwko Bayernowi. Neuer, jego idol z dzieciństwa, nawet nie rzucił się do piłki.
20-latek był częścią historycznego marszu Freiburga w Lidze Europy. Po raz pierwszy w dziejach zespół ten dotarł do finału europejskich pucharów. Szwajcar w 1/8 i ćwierćfinale notował asysty z Genkiem i Celtą, w półfinale dołożył trafienie z Bragą. Kiedy podopieczni Schustera pokonali FC Basel, Xherdan Shaqiri powiedział, żeby świat zapamiętał nazwisko Manzambiego, bo czeka go świetlana przyszłość.
- Bardzo dobry i wszechstronny zawodnik. Dużo biega, jest świetnie wyszkolony technicznie, umie dryblować i strzelać gole. Wygląda to tak, jakby na każdym metrze kwadratowym boiska doskonale wiedział, co zrobić z piłką. Nie wiem, czy taki piłkarz za rok, dwa nadal będzie we Freiburgu. Myślę, że pójdzie poziom wyżej - opisał na antenie ARD Bastian Schweinsteiger.
Manzambi został wybrany najlepszym młodym zawodnikiem poprzedniej edycji Ligi Europy. Na przestrzeni całego sezonu imponował w większości kluczowych statystyk. Średnio wygrywa 5,5 pojedynku na mecz, ponad połowa jego dryblingów kończy się sukcesem, do tego dokłada sporo pracy w obronie. Z powodzeniem grał jako “szóstka”, “ósemka”, “dziesiątka”, skrzydłowy i cofnięty napastnik. Sam przyznał, że jego naturalna pozycja to środek pola, ale najważniejsze jest to, aby miał piłkę przy nodze i możliwość zrobienia z nią czegoś magicznego.

Nadzieja narodu

W czerwcu ubiegłego roku Manzambi zadebiutował w kadrze. W drugim występie dla reprezentacji posłał gola i asystę w wygranym 4:0 spotkaniu z USA. W sparingach przed mundialem grał w podstawowym składzie, ale turniej zaczął na ławce. Przeciwko Katarowi wszedł na 25 minut i nie pokazał zbyt wiele. Oddał dwa niecelne strzały, nie wygrał żadnego z pięciu pojedynków. Grał pod siebie, jak zresztą większość kolegów. To zgubiło Szwajcarów, którzy sensacyjnie wypuścili zwycięstwo z outsiderem. Granit Xhaka po ostatnim gwizdku był wściekły na kolegów.
- Wszyscy biegali bez celu, a trzeba robić to, o co prosi trener. Nie musisz za wszelką cenę być w centrum uwagi. Szkoda, naprawdę szkoda, że tak się stało. To kwestia dyscypliny. Jeśli jej brakuje, ciężko jest wygrać. Wiele rzeczy musi ulec zmianie - grzmiał doświadczony pomocnik.
Szwajcaria znalazła się pod dużą presją. W drugiej kolejce nie układał jej się mecz z Bośnią i Hercegowiną, przez ponad 70 minut było to najnudniejsze “widowisko” na tym mundialu. W oczy Helwetom mogło zajrzeć nawet widmo odpadnięcia. Wszystko zmieniło się po zmianie Ndoye’a na Manzambiego, który w pojedynkę odmienił losy spotkania. Otworzył wynik, a później trafił jeszcze na 3:0, przechodząc do historii. Stał się najmłodszym zmiennikiem, który zdobył dwie bramki w meczu mistrzostw świata. Co ciekawe, był to jego pierwszy dublet w seniorskiej karierze. Nie mógł wybrać sobie lepszego momentu.
- To radosny gość o niezwykłych umiejętnościach. Jest bardzo elastyczny, możemy korzystać z jego umiejętności defensywnych lub ustawiać na skrzydle albo bliżej środka ataku. To piłkarz uliczny, któremu trzeba dać swobodę, aby mógł pokazać się z najlepszej strony. Ma bardzo wiele atutów, dobry drybling, wykończenie. Widzieliście, jak potrafi sfinalizować akcję - mówił Yakin po pokonaniu Bośni.
Przeciwko Kanadzie pomocnik znalazł się w pierwszym składzie. I znów oczarował kibiców, notując gola i asystę w spotkaniu wygranym 2:1, które zapewniło pierwsze miejsce w grupie B. 20-latek przed fazą pucharową może być rozpatrywany jako jeden z liderów Helwetów. Jego skuteczność i powtarzalność musi imponować, w kadrze średnio bierze udział przy bramce co 79 rozegranych minut. Przez lata kibice czekali na mecze Szwajcarów głównie po to, aby podziwiać Shaqiriego. Teraz wszyscy chcą zobaczyć, co jeszcze pokaże Manzambi.

Płać i celebruj

Talent tej skali oczywiście nie może przejść niezauważony. Rok temu Florian Plettenberg podał, że Szwajcar wylądował na celowniku Napoli. W marcu informowano o zainteresowaniu ze strony Realu i PSG. Ostatnio pojawiły się doniesienia o Newcastle United, a Thomas Mueller zasugerował, że Bayern nie powinien przepuścić takiej okazji.
- Manzambi to znakomity piłkarz. Mogą być z tego nagłówki, więc powiem: Dla mnie to ktoś, na kogo powinien spojrzeć Bayern. Podoba mi się, że potrafi grać na każdej pozycji w pomocy, na skrzydle. Ma “dziewiątkę” na plecach, więc jako napastnik też da radę - powiedział Mueller na antenie Magenta TV.
Na tę chwilę trudno zgadywać, gdzie ostatecznie wyląduje Manzambi. Za pewnik można brać, że nie rozpocznie kolejnego sezonu we Freiburgu. Pierluigi Tami, dyrektor szwajcarskiej kadry, powiedział ostatnio, że pomocnik jest gotowy na grę w topowym klubie. - Jeśli nadal będzie tak grał, otworzy się przed nim wiele drzwi - podkreślał działacz. 20-latek już w poprzednim sezonie udowadniał, że może być wart kilkadziesiąt milionów euro, a na mundialu jedynie to potwierdził. Dziś można zastanawiać się nie nad tym, czy Freiburg sprzeda wschodzącą gwiazdę, ale gdzie i za ile. Przy czym już zazdrościmy potencjalnemu nabywcy, który zgarnie prawdziwego kozaka.
Opta wyliczyła, że Johan Neeskens z dorobkiem pięciu bramek jest najskuteczniejszym Johanem w historii mistrzostw świata. Drugie miejsce zajmują ex aequo Cruyff i Manzambi. Coś nam mówi, że zjawiskowy 20-latek prędzej niż później wskoczy na szczyt klasyfikacji. Tej i wielu innych.

Dyskusja

Przeczytaj również