Gigant wydał... 215 mln euro w Deadline Day! Poszli na całość [PRZEGLĄD TRANSFEROWY]

Gigant wydał... 215 mln euro w Deadline Day! Poszli na całość [PRZEGLĄD TRANSFEROWY]
IMAGO / pressfocus
Mateusz - Jankowski
Mateusz JankowskiDzisiaj · 06:50
Deadline Day za nami, okienko w najlepszych ligach Europy zostało zamknięte. Na finiszu mercato nie brakowało spektakularnych ruchów za dziesiątki, a nawet setki milionów euro. Oto przegląd najważniejszych wydarzeń z ostatnich dni.
Szalony koniec szalonego okienka. Tak można podsumować wydarzenia, które miały miejsce 1 września. Bohaterem najgłośniejszego ruchu ostatnich kilkudziesięciu godzin został Enzo Fernandez. Manchester City pobił rekord transferowy Premier League, wydając na Argentyńczyka około 145 mln euro. Enzo Maresca otrzymał swojego wymarzonego pomocnika, z którym miał okazję współpracować na Stamford Bridge.
Dalsza część tekstu pod wideo
W ostatnim dniu okienka "Obywatele" wydali jeszcze 70 mln euro na Ilimana Ndiaye z Evertonu. Wliczając wcześniejsze zakupy Elliota Andersona i Ayyouba Bouaddiego, “The Citizens” tego lata grubo przekroczyli 300 "baniek". Taka skala wydatków sprawia, że od ekipy z Etihad nie tyle można, co trzeba wymagać walki o najwyższe cele.
Następcą Enzo w ekipie Xabiego Alonso miał zostać Lamine Camara. We wtorkowy wieczór informowano o porozumieniu na kwotę 55 mln euro. W ostatniej chwili AS Monaco wycofało się z transakcji. Senegalski pomocnik musi odłożyć w czasie myśli o podboju Premier League.

Bank rozbity

Chelsea wie, jak zarabiać na transferach, co potwierdza nie tylko przykład Fernandeza. Wcześniej “The Blues” sprzedali Nicolasa Jacksona do Aston Villi za 65 mln funtów, Liama Delapa do Nottingham (50 mln) i Marca Guiu do RB Lipsk (15 mln). Ze Stamford Bridge wyleciał Robert Sanchez, którego oddelegowano do Como. Nową “jedynką” został ściągnięty z Aston Villi Emiliano Martinez. Dodatkowo dwóch zawodników zmieniło barwy w obrębie Londynu. Tottenham ściągnął z Chelsea Mychajło Mudryka i Tosina Adarabioyo. Ukraiński skrzydłowy znów trafia pod skrzydła Roberta De Zerbiego, u którego brylował w Szachtarze.
Chelsea myśli też o przyszłości. Kupiła z Atalanty Honesta Ahanora za 46 mln euro i od razu wypożyczyła do Crystal Palace. Inni Anglicy wybrali się na zakupy do Paryża. Aston Villa sprowadziła Ibrahima Mbaye za 55 mln euro, docelowo powinien on zostać następcą Morgana Rogersa. Z Parc des Princes pożegnał się również Bradley Barcola, za którego Liverpool wyłożył aż 125 mln euro. Sporo, natomiast w tym przypadku absolutnie można powiedzieć, że za jakość się płaci. Francuz ma papiery, aby zostać gwiazdą Premier League.
Liverpool wydał jeszcze 33 mln euro na Luccę Brughmansa, bramkarza sprowadzonego z Genku. 18-latek być może wejdzie kiedyś w buty Alissona Beckera. Do niebieskiej części miasta Beatlesów wrócił zaś Jack Grealish, który znów zasilił szeregi Evertonu. W planach Manchesteru City nie figurował także Claudio Echeverri. Argentyński skrzydłowy odszedł na wypożyczenie do Benfiki, gdzie będzie kolejnym konkurentem Jakuba Kamińskiego. Trzeba jeszcze wspomnieć o sporym zakupie Newcastle, które wydało 60 mln euro na Matiasa Fernandeza-Pardo z Lille. 21-letni skrzydłowy zaprezentował we Francji próbkę umiejętności, a “Sroki” liczą, że Belg pozwoli zapomnieć o odejściu Anthony’ego Gordona.

Tyle hałasu o nic

Wędrujemy do Hiszpanii, gdzie najgłośniejsza saga transferowa lata właściwie mogłaby się nie odbyć. W mediach przez długie miesiące królował temat Juliana Alvareza, który finalnie musiał zaakceptować decyzję Atletico. Madrytczycy utrzymywali, że 26-latek za żadne skarby nie odejdzie do Barcelony i słowa dotrzymali. Katalończycy musieli znaleźć alternatywne i, powiedzmy wprost, gorsze rozwiązanie, aby załatać dziurę w ofensywie. Wydali 10 mln euro na Gabriela Jesusa, który z powodu problemów z kontuzjami już dawno stracił na znaczeniu w układance Mikela Artety.
Alvarez został na Metropolitano, gdzie trafił jeszcze jeden napastnik. “Rojiblancos” wypożyczyli Jonathana Davida z opcją wykupu za 25 mln euro. Juventus szybko znalazł zastępcę, wypożyczając Nicka Woltemade z Newcastle. Z ekipą Diego Simeone rozstał się Jose Gimenez, który będzie kontynuował karierę w Deportivo. Kto wie, czy w najbliższej przyszłości Urugwajczyk nie stworzy duetu stoperów z Brightem Ede.
“Depor” wypożyczyło jeszcze Marca Casado z Barcelony. Dodatkowo “Blaugrana” sprzedała Hectora Forta do Realu Sociedad, Guille Fernandeza do Mallorki i Toniego Fernandeza do Venezii. Łącznie mistrzowie Hiszpanii zainkasowali za nich nieco ponad 10 mln euro, zatem nie mówimy tu o szczególnie imponującym zysku. Dla porównania, Real Madryt dostał 11 mln euro z samego transferu Chemy Andresa do Brighton. A skoro już jesteśmy przy pomocnikach z przeszłością na Bernabeu, Dani Ceballos znalazł nowy klub. Wychowanek Betisu ponownie będzie reprezentował barwy “Verdiblancos”.

Zwrot akcji w Dortmundzie

Borussia potrzebowała nowego skrzydłowego ze względu na poważną kontuzję Giannisa Konstanteliasa. Niemiecki klub bardzo poważnie rozważał zakup Marcela Reguły. Tomasz Włodarczyk, redaktor naczelny Meczyki.pl, informował, że Polak miał kosztować pięć milionów euro kwoty stałej, dwa w bonusach, a Zagłębie dostałoby 10% z kolejnego transferu. W ostatniej chwili Dortmundczycy dokonali jednak innego wyboru. Na Signal Iduna Park finalnie trafił Ethan Nwaneri, którego wypożyczono z Arsenalu. Młodzieżowy reprezentant Polski na razie pozostanie w Lubinie.
- Marcel Reguła zostaje? Lepiej, ma klub, ma U-21, ma możliwość debiutu w pierwszej. A po dobrej jesieni może pójść do wielu klubów i mieć wiele opcji. Czasami nie trzeba się koniecznie spieszyć - ocenił Zbigniew Boniek.
Jan Ziółkowski zmienił klub bez większych komplikacji. AS Roma wypożyczyła stopera do Monzy z opcją wykupu za 18 mln euro. Istniała możliwość, że na Półwysep Apeniński trafi również Filip Rózga. Venezia zaoferowała za 20-latka wypożyczenie z opcją o łącznej wartości siedmiu milionów euro. Sturm Graz nie zgodził się na proponowane warunki. We Włoszech wylądował za to Tomas Bobcek, za którego Frosinone zapłaciło Lechii 10,7 mln euro kwoty stałej. Po spełnieniu bonusów Słowak stanie się najdroższym piłkarzem sprzedanym przez polski klub.
- Myślę, że rekord 11 milionów euro za Jakuba Modera zostanie znacznie przekroczony. Jeżeli wszystkie rzeczy się zrealizują, a raczej prawdopodobieństwo realizacji tych bonusów jest dosyć duże. Nie są one trudne do podniesienia przez Lechię, więc myślę, że będziemy tutaj mówić o rekordowym transferze, który przebije te 11 milionów euro dosyć znacznie. Muszę przyznać, że to był jeden z trudniejszych transferów, które nasza agencja prowadziła. Pod kątem negocjacyjnym, czasowym i zwrotów akcji to był „rollercoaster” - opowiedział na kanale Meczyki Daniel Weber z agencji INNfootball.

Motor odpalił

Przenosimy się do Ekstraklasy, gdzie dość niespodziewanie wylądował Rony Lopes. Portugalczyk zaczynał seniorską karierę w Manchesterze City, gdzie rozegrał tylko pięć meczów. Wystrzał formy zaliczył w AS Monaco, notując 21 goli i 14 asyst w 82 występach. W Księstwie grał na tyle dobrze, że w 2019 roku Sevilla zapłaciła za niego aż 25 mln euro. Skrzydłowy nie spełnił oczekiwań w stolicy Andaluzji, a w kolejnych latach jego kariera znacznie wyhamowała. Występował kolejno w Nicei, Olympiakosie, Troyes, Bradze, Alanyasporze, Farense i Tondeli. We wtorek podpisał kontrakt z Motorem Lublin. Jesteśmy bardzo ciekawi, co 30-latek zaprezentuje na polskich boiskach.
Wzmocnień szuka Legia. Tomasz Włodarczyk informował, że do ekipy Marka Papszuna ma trafić Shinnosuke Fukuda. Od trzech lat reprezentuje on barwy Kyoto Sanga, jest prawym obrońcą, który może też sprawdzać się jako wahadłowy. "Wojskowi" z pewnością mają nadzieję, że 25-latek okaże się równie jakościowym wzmocnieniem, jak w przeszłości Ryoya Morishita.
Porcja wieści z Łodzi. Widzew wypożyczył Daniego Silvę z Midtjylland. 26-letni pomocnik w przeszłości rozegrał w Hellasie 25 meczów na poziomie Serie A. Z ekipy Aleksandara Vukovicia wyfrunęli Andi Zeqiri i Angel Baena. Szwajcar na zasadzie wypożyczenia wrócił do Standardu Liege, a Hiszpan przeniósł się do CE Sabadell. Idąc dalej, do Ekstraklasy wrócił Karol Linetty, który podpisał dwuletnią umowę ze Śląskiem Wrocław. Taofeek Ismaheel zamienił Górnika Zabrze na Karabach. Korona Kielce kupiła Ondreja Lingra z Houston Dynamo. Ofensywny pomocnik jest etatowym reprezentantem Czech, zatem można mieć w jego przypadku dość wysokie oczekiwania. Wisła Kraków też sprowadziła nowego zawodnika do drugiej linii. “Białą Gwiazdę” wzmocnił Victor Meseguer, który w ostatnim czasie występował w drugoligowym Realu Valladolid.
Kolejną ofensywę transferową przeprowadza Jagiellonia. Białostoczanie potwierdzili już wypożyczenie Aleksandara Cirkovicia z Ferencvarosu. Serb w poprzednim sezonie poznał smak rywalizacji w Ekstraklasie, będąc tymczasowo w Lechii. Szykuje się jeszcze jeden i to potencjalnie głośny powrót do Polski. Bartłomiej Wdowik ma po raz kolejny w karierze zasilić szeregi “Dumy Podlasia”. Lewy obrońca nie figuruje w planach Bragi, a w ekipie Adriana Siemieńca zawsze znajdzie się dla niego miejsce. Dodatkowo “Jaga” wypożyczyła Leona Flacha do VfL Osnabrueck z 2. Bundesligi.
Okienko w Polsce zamyka się 9 września, zatem najbliższe dni powinny jeszcze owocować w kolejne transfery. Do piątku włącznie mogą kupować kluby z Turcji. W ostatnim czasie najaktywniejsze na rynku było Galatasaray, gdzie wylądowali Rafael Leao i Deniz Gul. Portugalczyk powinien stworzyć ofensywny tercet z Victorem Osimhenem i Leroyem Sane. Jeszcze pięć lat temu nikt nie powiedziałby, że takie trio będzie grało razem nad Bosforem.

Dyskusja

Przeczytaj również