Gruby transfer w Ekstraklasie. Ostatnio grał dla giganta. "Nie uwierzyłbym"

Gruby transfer w Ekstraklasie. Ostatnio grał dla giganta. "Nie uwierzyłbym"
IMAGO / pressfocus
Dominik - Budziński
Dominik BudzińskiDzisiaj · 06:50
Ekstraklasowa karuzela transferowa w ostatnich dniach lekko zwolniła, ale na szczęście napędzić ją postanowił nagle Piast Gliwice. Do ekipy z Okrzei przeniósł się Ivan Lima, do niedawna młodzieżowy reprezentant Portugalii i zawodnik, który nieco ponad dwa miesiące temu dostał od Jose Mourinho szansę w pierwszym zespole Benfiki Lizbona. Na papierze to bardzo ciekawy ruch. Gdzie jednak jest “haczyk”?
Ivan Lima, zawodnik z rocznika 2005, urodził się w stolicy Portugalii i całą dotychczasową przygodę z piłką spędził w tamtejszej Benfice. Trafił do niej już jako sześciolatek, a potem piął się przez kolejne szczeble akademii. Aż do pierwszej drużyny.
Dalsza część tekstu pod wideo

Talent doceniony przez Mourinho

Występujący zazwyczaj na pozycji lewego skrzydłowego piłkarz zapowiadał się naprawdę dobrze. Regularnie stawiali na niego kolejni selekcjonerzy młodzieżowych reprezentacji Portugalii. Najwięcej występów zaliczył w kadrze U17, z którą latem 2022 roku awansował do półfinału mistrzostw Europy. Podczas tamtego turnieju strzelił dwa gole i zanotował jedną asystę. Potem grał też w zespołach narodowych do lat 19 i 20.
Wydawało się, że Lima w przyszłości może stanowić o sile Benfiki, ale przeskok do piłki seniorskiej okazał się dla niego wyjątkowo wymagający. W sezonach 2023/24, 2024/25 i 2025/26 grał głównie dla rezerw giganta z Lizbony. W 29 meczach, spędzając na murawie prawie 1200 minut, nie strzelił żadnego gola i nie zanotował jakiejkolwiek asysty. Zerowy dorobek u skrzydłowego? Tu mogła zapalić się lampka ostrzegawcza.
Mimo wszystko potencjał w Luisie zauważył nie byle kto, bo sam Jose Mourinho. “The Special One”, który od września prowadzi Benficę, wcale nie tak dawno, bo w listopadzie 2025 roku, zaufał młodemu skrzydłowemu. Ten w czterech meczach załapał się do kadry meczowej, a dwukrotnie wchodził nawet na boisko z ławki. Najpierw podczas pucharowego meczu z Chaves, potem w trakcie ligowego starcia przeciwko Arouce. Łącznie na murawie spędził co prawda tylko kilkanaście minut, ale i tak mógł poczuć się wyróżniony.
Mourinho na konferencji prasowej mówił o nim wtedy tak:
- Ivan trenuje z nami już od kilku tygodni. To typ zawodnika, którego nie mamy w drużynie. Bardziej tradycyjny skrzydłowy, który atakuje obronę w bezpośrednich pojedynkach jeden na jeden. Ma świetne warunki fizyczne - zachwalał legendarny szkoleniowiec.

Niespodziewany ruch

Lima nie spodziewał się wtedy pewnie, że nieco ponad dwa miesiące później z Lizbony przeniesie się do… Gliwic. I to nie na zasadzie wypożyczenia, a transferu definitywnego. We wtorek nad ranem Piast poinformował, że Portugalczyk podpisał z klubem kontrakt do 30 czerwca 2029 roku.
- Ivan Lima był jednym z pierwszych zawodników akademii młodzieżowej, którzy zdobyli zaufanie José Mourinho - pisze portugalski cmjornal.pt w artykule informującym o transferze do Piasta. W dalszej części tekstu czytamy też, że w końcówce zimowego okna piłkarzem interesował się turecki Trabzonspor. W platformie YouTube powstał nawet film “Ivan Lima - Welcome to Trabzonspor?”, który pokazuje szeroki wachlarz umiejętności Portugalczyka.
Bardzo ciekawą opinią na temat Limy podzielił się ponadto w platformie X profil Coluna Vermelha, popularny wśród fanów Benfiki, mający ponad 67 tysięcy obserwujących.
- Gdyby trzy lata temu ktoś powiedział mi, że Ivan Lima odejdzie z Benfiki do drużyny ze środka tabeli w Polsce, nie uwierzyłbym. Technicznie rzecz biorąc, jest jednym z najlepszych piłkarzy, którzy przeszli przez akademię - czytamy.
- Przejście z U19 do U23 nie poszło najlepiej. Nie wiem dlaczego, ale jego występy na poziomie młodzieżowym nie były takie same. A sezon 24/25 był kompletną katastrofą. Zaczął sezon kontuzjowany i ostatecznie nie zagrał ani w drużynie rezerw, ani w U23 - dodano.
W rzeczywistości Lima nie stracił całego sezonu 2024/25, ale faktycznie zaliczył w nim, także przez problemy zdrowotne, niewiele występów. Łącznie nie dobił wówczas nawet do 300 minut spędzonych na murawie. W ostatnich miesiącach odżył, co zaowocowało szansą od Mourinho, ale jak wiemy z perspektywy czasu, nie był to w karierze Portugalczyka przełomowy moment.
- Kiedy Mourinho zaczął go powoływać, wciąż myślałem, że jest czas, by zmienić bieg wydarzeń (...). Wyjazd do Polski znacznie obniża poprzeczkę i może coś zmienić. Ale trudno będzie mu osiągnąć poziom, który wydawał się obiecujący - podsumowuje Coluna Vermelha.

Struś pędziwiatr

Lima ma 174 cm i choć zazwyczaj gra na lewym skrzydle, to jest prawonożny, co często wykorzystuje schodząc do środka boiska. Wyróżnia się bardzo dużą szybkością, potrafi dryblować. Może i w rezerwach Benfiki brakowało mu liczb, ale na poziomie juniorskim wyglądało to znacznie lepiej. W ostatnim czasie Lima zagrał m.in. w trzech meczach Premier League International Cup U21. Zaliczył w nich trzy asysty. Dwie przeciwko Chelsea, jedną w starciu z Brighton.
Jak Portugalczyk odnajdzie się w Polsce? Z jednej strony nie tacy już tu przepadali. Z drugiej widzieliśmy przecież mnóstwo przypadków, gdy w Ekstraklasie wymiatać zaczynali piłkarze sprowadzeni nawet z niższych lig krajów Półwyspu Iberyjskiego. A tu mamy gościa, którego z jakiegoś względu niedawno wyróżniał sam Mourinho. Z dużą dozą ciekawości będziemy obserwować, jak Lima odnajdzie się nad Wisłą.

Przeczytaj również