Gwiazdor wypalił tuż przed mundialem! Chce odejść. "Potrzebuję tego"

Gwiazdor wypalił tuż przed mundialem! Chce odejść. "Potrzebuję tego"
IMAGO / pressfocus
Mateusz - Jankowski
Mateusz JankowskiDzisiaj · 12:15
To już koniec. Rafael Leao nie chce dłużej grać w Mediolanie, co sam publicznie potwierdził. Warto teraz zastanowić się, gdzie mógłby trafić piekielnie utalentowany, ale jednocześnie mocno problematyczny Portugalczyk.
Piłkarz o dwóch twarzach. Patrząc na statystyki, spokojnie można uznać, że Rafael Leao jest co najmniej solidnym skrzydłowym. W mijającym sezonie zanotował “tylko” 10 goli i trzy asysty, ale w każdym z czterech poprzednich wykręcał double-double. Pod kątem suchych liczb od kilku ładnych lat jest zdecydowanym liderem Milanu. A jednak ten związek nie wygląda już na szczególnie udany.
Dalsza część tekstu pod wideo
Trudno nie odnieść wrażenia, że Portugalczyk tak naprawdę nigdy nie pokazał na San Siro pełni potencjału. W sezonie 2021/22 dołożył ogromną cegiełkę do sukcesu w postaci Scudetto, ale od tamtej pory miewał jedynie przebłyski. Coraz rzadsze i rzadsze. Paulo Fonseca i Sergio Conceicao nie zdołali wyciągnąć ze swojego rodaka wszystkiego, co najlepsze, Massimiliano Allegriemu też się nie udało. Kolejne projekty odbudowy “Rossonerich” lądowały w koszu, co negatywnie odbiło się na wizerunku zarówno całego klubu, jak i potencjalnie największej gwiazdy w kadrze. Dziś jedyną słuszną opcją dla obu stron zdaje się być separacja.

Historia bez happy endu

- W nadchodzącym sezonie Rafa może dokonać wielkich rzeczy. Ma wszystkie niezbędne cechy, aby stać się jednym z najlepszych piłkarzy. Jestem pewien, że pomogę mu wykonać jeszcze krok naprzód. Porozmawialiśmy, cieszę się, że zostaje i uważam, że stworzymy warunki, aby radził sobie jak najlepiej - mówił Allegri w lipcu ubiegłego roku.
Już wtedy można było mieć wątpliwości, czy wychowanek Sportingu będzie pasował do systemu tego trenera. Max od lat nie korzysta z klasycznych skrzydłowych, więc zawodnik z “dychą” na plecach musiał się dostosować. Przez ostatni rok trwał eksperyment pt. Zróbmy z Leao środkowego napastnika. Eksperyment równie skuteczny, co próby opanowania świata przez bohaterów bajki Pinky i Mózg.
Portugalczyk w poprzednim sezonie męczył się, był przygaszony, nie mógł korzystać ze swoich największych atutów. Jego średnia liczba dryblingów spadła o połowę, wiele meczów spędził, będąc niemal całkowicie odcięty od gry. Nie mógł robić przewagi na skrzydle, ale też nie wnosił wiele w centralnej strefie. Ostatniego gola strzelił 1 marca, a później już dogorywał wraz z resztą składu. Kompromitujące zaprzepaszczenie szansy na awans do Ligi Mistrzów zakończyło krótką kadencję Allegriego. Wygląda jednak na to, że w stolicy Lombardii szykuje się jeszcze głośniejsze pożegnanie.
- Jestem dumny z tego, że byłem częścią historii Milanu. Ale chcę rozpocząć nowy rozdział. Czuję się gotowy do gry w innej lidze. W Mediolanie starałem się jak mogłem, jednak przyszedł czas na nowe wyzwanie. Potrzebuję tego. Serie A ewoluuje, ale sądzę, że mój styl gry mógłby lepiej pasować do Premier League lub La Liga. Zobaczymy, co wydarzy się tego lata - przyznał w głośnym wywiadzie dla Sport TV. - Patrząc na cały ostatni sezon, uważam, że nie było odpowiednich warunków, które pozwoliłyby mi robić różnicę na boisku. Przez 4-5 miesięcy grałem z kontuzją, występowałem na niewłaściwej pozycji, co sprawiło, że pod koniec maja po prostu byłem wyczerpany - dodał, kwestionując decyzje Allegriego.
Tak otwarta deklaracja sprawia, że Milan raczej nie może stawiać twardych warunków w negocjacjach z innymi klubami. Szczególnie, że piłkarz postanowił jeszcze mocniej obniżyć swoją wycenę. 6 czerwca Leao, kolokwialnie mówiąc, odcięło prąd w rywalizacji z Chile. Szarpanina z Ivanem Romanem, po której obaj wylecieli z boiska, jedynie potwierdziła, że 26-latek ma problem z tym, aby talent szedł w parze z chłodną głową. Kto zatem podejmie ryzyko i jednak spróbuje wyprowadzić krnąbrnego gwiazdora na prostą?

Arsenal - ciężka praca popłaca

Według portalu CaughtOffside i innych źródeł, usługi Leao zostały zaoferowane Arsenalowi. To zrozumiały kierunek, biorąc pod uwagę chęć “Kanonierów”, aby jeszcze podnieść jakość na lewym skrzydle. Już kilka tygodni temu dziennikarze The Athletic podawali, że Mikel Arteta zaakceptuje odejście jednego z dwójki Leandro Trossard - Gabriel Martinelli, jeśli jednocześnie klub ściągnie topowego gracza na tę pozycję. I tu pojawia się główny dylemat, czy zawodnik Milanu w tym momencie zasługuje na miano “topowego”?
Pod kątem wachlarza ofensywnych możliwości Portugalczyk może górować nad Trossardem i Martinellim. Ale Arsenal to klub, w którym obecnie największą gwiazdą jest trener. Jedenastka na boisku stanowi trybiki maszyny, którą Arteta zaprojektował, zbudował i wprawił w ruch. W ekipie mistrza Anglii trudno obecnie znaleźć miejsce dla zawodnika, który od lat ma łatkę “zdolny, ale leniwy”. Przy czym nie wzięła się ona znikąd. Leao zajmuje miejsce na szarym końcu, jeśli chodzi o pracę w pressingu i grę bez piłki. Na dziś trudno wyobrazić sobie, aby “Kanonierzy” ściągnęli kogoś, kto żyje z pracy kolegów na boisku.
- Zawsze broniłem Rafy, byłem zachwycony, kiedy pomógł w zdobyciu Scudetto. Ale w pewnym momencie wpadł w czarną dziurę, z której tak naprawdę nigdy nie udało mu się wydostać - stwierdził Christian Brocchi, zawodnik Milanu w latach 2001-2008. - Głównym problemem Leao nie jest skuteczność, ale brak intensywności i zaangażowania. Nigdy nie był piłkarzem słynącym z pressingu i oddania w defensywie, ale obecna sytuacja Milanu wymaga większego poświęcenia. On za rzadko pokazuje, że jest graczem zespołowym - opisała Alessandra Gozzini z La Gazzetta dello Sport.

Manchester United - diabeł tkwi w szczegółach

- Lubię oglądać mecze Manchesteru United i Arsenalu. W dzieciństwie moim idolem był Cristiano Ronaldo, dla niego włączałem w telewizji spotkania United - przyznał Leao w maju.
Opcja z tych bardziej realnych. W przeciwieństwie do Arsenalu, Manchester United nie jest jeszcze tak sprawnie funkcjonującym kolektywem, aby móc całkowicie odrzucać możliwość ściągnięcia gracza robiącego różnicę. Nawet pomimo jego wielu wyraźnych wad i znaków zapytania. “Kanonierzy” spokojnie przeżyją kolejny rok z rotacją Trossard, Martinelli czy od biedy Eze na lewej flance. Ale już na Old Trafford bardziej przydałby się skrzydłowy, który sufit ma zawieszony bardzo wysoko.
Dziennik Tuttosport kilka miesięcy temu informował, że wysłannicy United regularnie odwiedzają San Siro, aby obserwować Leao. Jednym z priorytetów “Czerwonych Diabłów” ma być właśnie dołożenie kolejnej opcji do ataku. Carrick na początku kadencji wystawiał na lewej stronie ataku Patricka Dorgu, który później przez kontuzję wypadł na ponad dwa miesiące. Matheus Cunha teoretycznie może grać jako skrzydłowy, ale lepiej czuje się w centrum. Z kolei Marcus Rashford raczej nie wróci na stałe do macierzystego klubu. Pojawił się wakat, który może doprowadzić do powiększenia portugalskiej kolonii na Old Trafford.

Bayern - pociąg odjechał

W Monachium również rozglądają się za lewoskrzydłowym. Plany kupna Anthony’ego Gordona spaliły na panewce, kiedy do gry wkroczyła Barcelona. Bawarczycy muszą szukać dalej kandydata do roli zastępcy Luisa Diaza. Rok temu mistrzowie Niemiec byli zainteresowani Leao, ale transfer nie doszedł do skutku ze względu na brak konsensusu wśród włodarzy z Allianz Areny.
Występy Leao w ostatnich miesiącach raczej tylko spotęgowały niepewność odnośnie jego kandydatury. Bayern zainwestuje raczej w potencjalnie mniej rozpoznawalne nazwisko, ale lepiej wpisujące się w politykę transferową. “Die Roten” finalizują zakup Ismaela Saibariego z PSV. Marokańczyk ma za sobą świetny sezon, w którym zebrał 19 goli i dziewięć asyst. 25-latek zwykle operuje jako “dziesiątka” lub podwieszony napastnik, ale gra na lewej stronie nie jest mu obca. Vincent Kompany na pewno znajdzie dla niego odpowiednie miejsce.

Galatasaray - czyściec dla upadłych talentów

Wady Leao sprawiają, że być może będzie musiał zaakceptować przenosiny do klubu z niższej półki. Gianluca Di Marzio poinformował, że chrapkę na taki transfer miałoby Galatasaray. Potencjalnie Portugalczyk mógłby uzupełnić gwiazdorską linię ataku z Victorem Osimhenem i Leroyem Sane. Swego czasu Portugalczyk i Nigeryjczyk walczyli o miano najlepszego zawodnika Serie A, jednak obie te kariery nie powędrowały w pożądanym kierunku.
Doniesienia z Włoch sugerują, że to właśnie zainteresowanie “Galaty” jest najbardziej konkretne. Turcy, według informacji Daniele Longo, złożyli Leao ofertę kontraktu z pensją na poziomie 10 mln euro rocznie (osiem kwoty stałej + dwa w bonusach). Jeśli piłkarz zaakceptuje te warunki, włodarze ze Stambułu przystąpią do negocjacji z Milanem.

Al-Hilal - kolega był i poleca

Kiedy istnieje temat transferu znanego zawodnika, praktycznie zawsze pojawiają się doniesienia o zainteresowaniu ze strony Arabii. Nie inaczej jest tym razem. Według Nicolo Schiry Al-Hilal skontaktowało się z Leao, który jednak odrzucił propozycję wicemistrzów ligi saudyjskiej. Taki ruch nie miałby ani rąk, ani nóg, ponieważ dla Portugalczyka po prostu nie ma miejsca w tym zespole. Simone Inzaghi niczym Max Allegri praktycznie zawsze buduje drużynę na bazie systemu 3-5-2, w którym nie występują skrzydłowi. Lewa strona Al-Hilal jest zarezerwowana przez Theo Hernandeza, który w przeszłości świetnie dogadywał się z Leao na San Siro. Te czasy już nie wrócą.
Z perspektywy Leao najciekawszym kierunkiem byłby obecnie Manchester United. Najbardziej prawdopodobnym zdaje się być Galatasaray. Portugalczyk może marzyć o występach w Premier League, ale czy najlepsza liga świata marzy o zawodniku znanym z boiskowego lenistwa i dość swobodnego podejścia do pracy na rzecz kolektywu? Niekoniecznie. Może nadchodzący mundial pozwoli w jakimś stopniu zmienić powszechne postrzeganie tego piłkarza. Byleby tylko nie walczył on na boisku tak dosłownie, jak w ostatnim sparingu z Chile.

Dyskusja

Przeczytaj również