Idealny transfer do Realu Madryt. Sam wyraził gotowość. "Mourinho kocha takich zawodników"
Real Madryt potrzebuje zmian. I to nie tylko na ławce trenerskiej, ale też w środku pola. Jest jeden zawodnik, który mógłby rozwiązać wiele problemów “Królewskich”. To Rodri Hernandez.
“Ta ostatnia niedziela” - mogli 24 maja po cichu nucić kibice Manchesteru City. Tamten weekend na Etihad stał pod znakiem rozstań z niezwykle zasłużonymi postaciami. Przy okazji meczu z Aston Villą z klubem pożegnali się Pep Guardiola, Bernardo Silva oraz John Stones. Exodus raczej nie zakończy się tylko na tych trzech nazwiskach. Kolejnym kandydatem do opuszczenia szeregów “Obywateli” może być Rodri.
W ostatnich latach pomocnik przy wielu okazjach sugerował, że byłby otwarty na możliwość powrotu do Hiszpanii. Rozdział w Atletico uznaje za zamknięty, a Barcelona raczej nie potrzebuje wzmocnień w drugiej linii. Można zatem wskazać tylko jeden, dosłownie realny kierunek. “Królewskim” brakuje dokładnie takiego gracza, jak triumfator Złotej Piłki z 2024 roku. To on mógłby stać się jednym z symboli pilnie poszukiwanego odrodzenia “Los Blancos”.
Puszczone oczko
Plotki transferowe są codziennością w świecie piłki. Sporą część z nich można z miejsca włożyć między bajki. Wiadomo jednak, że coś jest na rzeczy, kiedy to nie dziennikarz, a sam piłkarz wychodzi z inicjatywą i między wierszami mówi o potencjalnej zmianie barw. Dokładnie to zrobił Rodri podczas marcowej przerwy reprezentacyjnej. Chwilowy wylot z Anglii zakończył się jasnym wykazaniem chęci powrotu na Półwysep Iberyjski.
- Mój kontrakt jest jeszcze ważny przez rok. W pewnym momencie będziemy musieli usiąść i porozmawiać o tym, co dalej. Chociaż grałem dla Atletico, to nie zamknąłbym drzwi przed Realem. Nie można odwrócić się plecami do największych klubów. Na razie jestem szczęśliwy w Manchesterze, ale chciałbym kiedyś wrócić do La Liga, nadal śledzę te rozgrywki. Gra na Bernabeu? To niesamowity stadion - powiedział w rozmowie z Radio Estadio.
Intencje 29-latka są jasne i zrozumiałe. Trudno bowiem wyobrazić sobie lepszy moment na zamknięcie rozdziału w City. Klub już i tak stoi u progu rewolucji ze względu na odejścia Guardioli i Bernardo Silvy. Nowym trenerem zostanie Enzo Maresca, który z pewnością będzie chciał wprowadzić pewne nowinki. Florian Plettenberg i inni dziennikarze podawali, że pierwszym życzeniem Włocha ma być próba sprowadzenia na Etihad Enzo Fernandeza, z którym współpracował w Chelsea. Sufit Argentyńczyka jest zawieszony na tyle wysoko, że bez problemu mógłby przejąć rolę lidera drugiej linii “Obywateli”. A to otwiera Rodriemu furtkę do odejścia.
- Znam intencje Rodriego, klubu, moje. Nie widzę też prawie żadnego zawodnika, który odrzuciłby możliwość gry w Realu, więc doskonale go rozumiem. Życzyłbym sobie, aby został w City jak najdłużej, bo to piłkarz najwyższej klasy, absolutnie topowy, ale każdy jest panem swojego losu - mówił kilka tygodni temu Guardiola, cytowany przez dziennik AS.
Wachlarz zalet, jedna wada
Na papierze Rodri jest wszystkim, czego Real potrzebuje w drugiej linii. Ostatnie dwa sezony dobitnie pokazały, że na Bernabeu brakuje pomocnika, który łączyłby w sobie umiejętności kreacji i destrukcji. Fede Valverde przejął numer osiem po Tonim Kroosie, ale nie zdołał przejąć obowiązków Niemca w zakresie rozegrania. Aurelien Tchouameni pod względem sportowym zwykle trzymał fason, ale na koniec rozgrywek dał się zapamiętać głównie za sprawą odesłania kolegi z Urugwaju do szpitala. Francuz zapewne pozostanie w klubie, jednak nic nie stoi na przeszkodzie, aby dokooptować mu klasowego partnera.
- Zespoły Pepa w dużej mierze polegają na “szóstkach”. Na mnie spoczywa odpowiedzialność za prawidłowe łączenie obrony z atakiem. Drużyna cierpi, kiedy brakuje jej takiego łącznika. Jednocześnie ja czy Nico musimy być bardzo elastyczni i wszechstronni. W różnych fazach gry przejmujemy rolę “ósemki” czy “dziesiątki”. Celem jest bycie pomocnikiem kompletnym - analizował Rodri kilka tygodni temu.
29-latek doskonale rozumie futbol i wie, w jaki sposób wykorzystać swoje atuty. Inteligencją taktyczną nadrabia pewne braki szybkościowe, to on nadaje w City płynność, wyznacza kierunek gry w danych fazach meczu. Według danych portalu DataMB w tym sezonie Premier League był drugim najlepszym pomocnikiem pod kątem skuteczności podań i trzecim w średniej liczbie wygranych pojedynków. Może nie gra już tak wybitnie, jak w sezonach 2022/23 i 2023/24, kiedy zapracował na Złotą Piłkę, ale wciąż jest to piłkarz ze ścisłego topu.
Tak naprawdę w przypadku Rodriego jedynym znakiem zapytania pozostaje stan zdrowia. Pamiętamy, że przez zerwane więzadło krzyżowe stracił prawie cały sezon 2024/25. W mijających rozgrywkach z powodu drobniejszych urazów pauzował przez ponad 130 dni. Głównie w rundzie jesiennej, ponieważ od stycznia ominął tylko sześć spotkań, a zwykle grywał od deski do deski. Zainteresowane nim kluby naturalnie mogą mieć obawy, czy kłopoty z kolanem nie wrócą. Ale wydaje się, że jest to ryzyko, które warto podjąć.
Doświadczenie w cenie
Rodri łączy w sobie wysokie umiejętności, cechy przywódcze i spore doświadczenie. Jose Mourinho kocha takich zawodników. Hiszpan mógłby też pasować do taktyki trenera, który od lat ustawia swoje zespoły w systemie 4-2-3-1. Tak było za czasów pierwszej kadencji w Realu, kiedy środkiem pola zarządzali Xabi Alonso z Samim Khedirą, ale też podczas ostatnich przygód w Fenerbahce i Benfice. Zmieniają się kluby, ale preferowana przez Portugalczyka struktura gry ulega jedynie nie tak dużym korektom.
Jeśli “Mou” pozostanie wierny własnym ideom, Real będzie musiał zainwestować w klasową “szóstkę” do gry u boku Tchouameniego. Mijający sezon zweryfikował negatywnie Eduardo Camavingę. Z kolei Thiago Pitarch miewał pozytywne przebłyski, ale na razie jest melodią przyszłości, a nie gwarantem sukcesów. Nie przez przypadek nowy trener ma być zwolennikiem ściągnięcia dodatkowego pomocnika. Niektóre źródła donosiły o zainteresowaniu Mortenem Hjulmandem ze Sportingu, ale coraz głośniej robi się właśnie w temacie Rodriego.
- Rodri chciałby grać w Realu, a odejście Guardioli tylko pomaga otworzyć drzwi, które przez lata były zamknięte. To niespełnione marzenie “Królewskich”, klub myślał o nim,odkąd Toni Kroos ogłosił przejście na emeryturę. City wcześniej nie brało pod uwagę sprzedaży, ale kontekst się zmienił. Między Pepem i Rodrim istnieje szczególna więź, wyjątkowa relacja oparta na szacunku, podobnym rozumieniu gry i obsesji na punkcie taktyki. Od lat zawsze byli razem, ale to już się skończyło. Trener odchodzi, a piłkarzowi coraz bardziej podoba się pomysł powrotu do kraju. Nazwisko Rodriego znów rezonuje w biurach Valdebebas - opisał niedawno Joel del Rio z dziennika Marca.
Real mógłby udowodnić, że wyciągnął wnioski. W poprzednim letnim okienku “Los Blancos” wydali ponad 160 mln euro, ale na razie trudno uznać tamten zaciąg za szczególnie udany. Najlepiej prezentował się Trent Alexander-Arnold, czyli ten najbardziej doświadczony z nowych nabytków. Dean Huijsen, Alvaro Carreras oraz Franco Mastantuono zdecydowanie potrzebują ogrania, aby spełniać oczekiwania w tak wielkim klubie. Argentyńczyk ma być kandydatem do odejścia na wypożyczenie, “Los Blancos” liczą na równie udaną transakcję, jak w przypadku Endricka. Te przypadki pokazują, że czasami wydanie sporych kwot na nastoletnie gwiazdy nie gwarantuje natychmiastowych efektów. Czasami lepiej przeznaczyć konkretne sumy na kogoś, kto nie jest “kotem w worku”.
Potencjalne przenosiny 29-latka do Realu miałyby sens niemal na każdej płaszczyźnie. Manchester City mógłby otworzyć nowy rozdział i wykorzystać właściwie ostatnią okazję na spieniężenie gracza, któremu za rok wygaśnie kontrakt. Hiszpan stanąłby przed szansą na upragniony powrót do ojczyzny, gdzie ewidentnie chciałby spędzić ostatnie lata kariery. Z kolei “Los Blancos” po prostu dostaliby gotowego piłkarza. Pewniaka. Pomocnika, którego wystawiasz w ważnym meczu i raczej nie musisz obawiać się, że zagra poniżej pewnego pułapu. Najlepsze transfery to te, na których korzystają wszystkie zainteresowane strony. Takim byłby powrót Rodriego do Madrytu, ale już białej, a nie czerwono-białej części.