Artykuł sponsorowany
Kapitalny transfer Polaka. "Jedna z najlepszych okazji rynkowych ostatnich lat"
W reprezentacji czasami zawodzi. Klub? Powiedzieć, że “dowozi”, to nic nie powiedzieć. Jan Bednarek z przytupem otworzył polską kolonię w FC Porto i nikt tej decyzji nie żałuje. Polak pisze nowy rozdział w historii klubu, ale i uzupełnia białe plamy w swojej karierze.
To był jeden z najciekawszych i najbardziej udanych transferowych ruchów FC Porto z lata zeszłego roku. Dziś nikt nie ma wątpliwości, że okazał się strzałem w dziesiątkę dla obu stron. Jan Bednarek po ośmiu latach na Wyspach Brytyjskich zamienił deszczowe i portowe Southampton na wiecznie słoneczne, drugie co do wielkości miasto w Portugalii, słynące z doskonałego czerwonego wina. “Bedi” starzeje się właśnie jak dobre, wytrawne Porto. Urodzony w Słupcy piłkarz uznawany jest za filar defensywy “Smoków” i obecnie najlepszego obrońcę w tamtejszej lidze.
Na zielono w wykresach
Świadczy o tym fakt, że już pięciokrotnie był wybierany najlepszym defensorem ligi portugalskiej w obecnej kampanii. Przy okazji ostatniego zestawienia wzięto pod uwagę nie tylko fakt, że Bednarek rozegrał komplet minut we wszystkich pięciu ligowych meczach FC Porto, ale zauważono też twarde liczby: były gracz Southampton strzelił w tym czasie jednego gola i zanotował na boisku 41 przechwytów. Statystyki, do których nikt nie był w stanie się nawet zbliżyć.
Polak niemal z marszu stał się kluczowym elementem układanki trenera Francesco Farioliego. Wystarczy jeden suchy fakt. Wśród piłkarzy z pola ma najwięcej rozegranych minut. Mimo że Włoch stawia na posiadanie piłki, a Bednarek występował w zespole nastawionym na kontry i strzelanie goli ze stałych fragmentów, to z łatwością przestawił się na nowy system, chociaż nadal góruje nad pozostałymi w swoim obszarze gry. W lidze wygrywa 70% pojedynków powietrznych, odzyskuje też średnio ponad pięć piłek na mecz. W obu tych przypadkach dominuje w krajowych rozgrywkach, gdzie wbrew pozorom, fizyczność obrońców jest kluczowa.
O ile w Southampton zawsze był kojarzony z prostą grą, lagami na silnych target-manów, ewentualnie podaniami do boku, to w Portugalii jego statystyki passów wystrzeliły w górę. Notuje 93% udanych podań, w tym prawie 60% jego długich piłek trafia do adresatów. W tym przypadku znów mamy do czynienia z czołówką ligową, jeśli weźmiemy pod uwagę samych obrońców. Nie można oczywiście zapomnieć o sile ofensywnej Bednarka, który zawsze przydaje się w “szesnastce” rywala. W lidze już osiem razy zagrażał przeciwnikowi strzałami głową, a raz nawet pokonał bramkarza Nacional.
***
W Polsce transmisje Ligi Europy oraz Ligi Konferencji UEFA są dostępne w telewizji i online. W obecnym sezonie prawo do emisji 342 meczów ma Grupa Polsat Plus – można je oglądać w Polsat Box i online w streamingu w Polsat Box Go - wszystkie na kanałach Polsatu. Spotkania dostępne są online w pakiecie Premium Sport, na dowolnym urządzeniu i w dowolnym miejscu. Faza pucharowa potrwa do 27 maja w przypadku Ligi Konferencji i do 20 maja w Lidze Europy.
***
“Kapitan bez opaski”
Ale Bednarek to nie tylko umiejętności, doświadczenie i fizyczność. W Portugalii eksperci chwalą zwłaszcza jego zdolności przywódcze. Również poza boiskiem. To on jako pierwszy przyjmuje nowych zawodników w szatni, poklepuje, dodaje odwagi. Ma niezwykle wspierającą osobowość. Taki “kapitan bez opaski”. Oczywiście ze względów językowych łatwo mu było wprowadzić do drużyny Oskara Pietuszewskiego, ale nie czuł przesadnej tremy, żeby przywitać zdobywcę Ligi Mistrzów, Thiago Silvę, który zameldował się w klubie w przerwie zimowej.
Polski stoper nie przeszedł obojętnie obok jubileuszu swojego kolegi z drużyny, który w starciu ze Stuttgartem w 1/8 finału Ligi Europy rozegrał swój tysięczny mecz w profesjonalnej karierze. “Bedi” był pod wrażeniem jego charakteru.
- Nieprawdopodobne osiągnięcie. To świetny piłkarz i gra u jego boku to przywilej. Dużo podpowiada na boisku, przekazuje pewność siebie, doświadczenie… Wiecie, nie jestem już najmłodszy, ale wciąż mogę się od niego wiele nauczyć. Jest wzorem dla nas wszystkich. Bardzo się cieszymy, że mamy go ze sobą - stwierdził..
Bednarek za każdym razem powtarza, że jego przeznaczeniem było trafić do portugalskiego giganta. Jest też świadomy swoich atutów i tego, że jego głos należy do decydujących w szatni.
- Kiedy drużyna ma problemy i potrzebuje większej kontroli, potrafię zachować zimną krew, ocenić boiskowe wydarzenia, to, co dzieje się wokół mnie. Dzięki temu zawsze mogę pomóc młodszym zawodnikom - podkreślił i zauważył, że Porto, które ma w kadrze wielu młodych zawodników, potrzebowało kogoś, kto wniesie wkład w mentalność zespołu.
- Juniorzy chcą w szatni wzoru do naśladowania, kogoś, kto będzie ich prowadził, motywował i wspierał w najtrudniejszych sytuacjach. Myślę, że spełniam się w tej roli - dodał Bednarek.
***
Oglądaj mecze polskich drużyn w rozgrywkach Ligi Konferencji UEFA w Polsat Box Go:
- w pakiecie Premium Sport w Polsat Box Go w cenie 55 zł/30 dni, który oferuje blisko 200 kanałów online, w tym 24 topowe kanały sportowe, a wśród nich: Polsat Sport, Polsat Sport Premium, TVP Sport, Eurosport, Eleven Sports i in.
- dostęp na stronie polsatboxgo.pl oraz w aplikacji na urządzeniach mobilnych z systemami Android, iOS i Harmony OS, w wybranych Smart TV, Android TV, za pośrednictwem Apple TV i Amazon Fire TV,
- funkcje Chromecast i AirPlay umożliwiające przesyłanie obrazu z telefonu lub tabletu np. na ekran TV,
- można oglądać na 3 urządzeniach jednocześnie i tworzyć aż 5 profili do konta.
***
Europa po raz pierwszy
Trzeba pamiętać, że mając prawie 30 lat na karku i za sobą dość bogatą karierę w Premier League oraz reprezentacji Polski, Bednarkowi brakowało istotnych wpisów w piłkarskim CV. Nie chodzi o ważne trofea, zaszczyty i indywidualne wyróżnienia. To coś bardziej przyziemnego. Mianowicie, nigdy nie grał w europejskich pucharach. W rozgrywkach pod szyldem UEFA zadebiutował dopiero w tym sezonie, kiedy wyszedł na murawę w barwach Porto przeciwko Red Bull Salzburg w meczu Ligi Europy. Cóż, lepiej późno niż wcale.
- Ogromne wyzwanie, to prawda, ale jednocześnie bardzo ekscytujące. Czasami myślę o tym, jaka czeka mnie sportowa przyszłość i teraz sądzę, że wygląda bardzo obiecująco. Świetna sprawa, że w wieku 29 lat mogę wreszcie rywalizować w europejskich wieczorach - cytuje jego słowa oficjalna strona UEFA.
W kwestii aspiracji “Smoków” co do wygrania Ligi Europy, Bednarek wypowiadał się w ambitnym tonie.
- Wciąż jesteśmy daleko od Stambułu [finał odbędzie się na stadionie Besiktasu 20 maja - przyp. red.], ale z meczu na mecz będziemy coraz lepsi i, jeśli Bóg pozwoli, wygramy te rozgrywki. Jesteśmy gotowi, stać nas na dobry wynik - oświadczył w portugalskim dzienniku A Bola.
Dobry wynik można osiągnąć tylko poprzez wyeliminowanie Nottingham Forest. Anglicy będą w dwumeczu nękać Portugalczyków duetem Igor Jesus - Callum Hudson-Odoi i topowa forma polskich graczy - Bednarka i Jakuba Kiwiora (Oskar Pietuszewski nie jest zgłoszony do rozgrywek), będzie fundamentalna.
Nawet w przypadku odpadnięcia w ćwierćfinale Ligi Europy, sezon dla Bednarka już dziś można uznać za udany. Stoper z “piątką” na plecach przeżywa swój drugi prime-time. Jest nie tylko przydatny w zespole, ale wręcz niezbędny. Nie będzie przesadą stwierdzenie, że od jego nazwiska Farioli rozpoczyna układanie składu. Transfer za 7,5 mln euro okazał się jedną z najlepszych okazji rynkowych ostatnich lat.
Artykuł powstał we współpracy płatnej z Polsat Box Go.
