MVP mundialu, a potem Złota Piłka? To kandydat numer jeden

MVP mundialu, a potem Złota Piłka? To kandydat numer jeden
France Football
Mateusz - Jankowski
Mateusz JankowskiDzisiaj · 08:00
W najbliższych tygodniach najważniejsze piłkarskie pytanie będzie brzmiało: “Kto wygra mundial?”. Sukcesy drużynowe zwykle idą w parze z indywidualnymi laurami. Warto zastanowić się też, kto ma największe szanse na to, aby zostać MVP mistrzostw świata.
Największe gwiazdy niemal zawsze błyszczą na najważniejszym piłkarskim turnieju. Tutaj nie ma miejsca na “przypadkowych” zawodników i historię w stylu: od zera do bohatera. W decydującej fazie liczyć się będzie jedynie to, czyja gwiazda świeci najmocniejszym blaskiem. Oczywiście wszyscy mamy swoich ulubieńców, a kibice każdej z 48 reprezentacji liczą, że to ich najlepszy gracz zdominuje cały turniej. W wielu przypadkach będzie to jednak myślenie czysto życzeniowe. Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem można wskazać w miarę wąskie grono piłkarzy, którzy mają największe szanse w walce o miano numeru jeden tegorocznych mistrzostw. Oto fantastyczna piątka.
Dalsza część tekstu pod wideo

Kylian Mbappe - Mr. World Cup

Oczywisty kandydat. Mbappe już udowadniał, że kocha ten turniej i zawsze szykuje na niego najwyższą formę. W całej historii mundiali jedynie pięciu piłkarzy strzeliło od niego większą liczbę goli. To Miroslav Klose, Ronaldo Nazario, Gerd Mueller, Leo Messi i Just Fontaine, czyli niezwykle zacne grono. W 2018 roku francuski napastnik był częścią mistrzowskiej kadry, a cztery lata później niemal w pojedynkę utrzymywał zespół na powierzchni w finale z Argentyną.
27-latek z pewnością będzie dodatkowo zmotywowany, aby udowodnić całemu światu, że to on jest liderem francuskiej kadry. W ostatnich miesiącach więcej pochwał należało kierować pod adresem Ousmane’a Dembele, który po raz drugi z rzędu wygrał Ligę Mistrzów z PSG. Mbappe na razie nie osiągnął zbyt wiele w Realu, ale reprezentacja wciąż może być jego poletkiem. Jeśli ktoś ma zapewnić “Les Bleus” trzecią gwiazdkę, to prawdopodobnie właśnie wychowanek AS Monaco.

Lamine Yamal - zaproszenie do tańca

W poprzednich dwóch sezonach Yamal wraz z kolegami dość regularnie pozbawiali Mbappe szans na trofea. Podczas mundialu walka o najwyższe cele znów może się rozegrać między tą dwójką. Prawoskrzydłowy w trakcie wciąż dość krótkiej kariery już potwierdzał, że nie wie, co to presja. Podczas swoich pierwszych mistrzostw Europy walnie przyczynił się do zwycięstwa Hiszpanii. Teraz spróbuje to powtórzyć na imprezie jeszcze wyższej rangi.
W przypadku Yamala raczej nie ma żadnych obaw, jeśli chodzi o zdolności czysto piłkarskie. Jedyny znak zapytania dotyczy jego stanu zdrowia, ponieważ ostatni mecz rozegrał 22 kwietnia. Według doniesień Cadena Ser - 18-latek zwalczył już problemy mięśniowe i powinien być gotowy na pierwszą kolejkę fazy grupowej. Hiszpania rozpocznie turniej od starć z teoretycznie słabszymi rywalami, czyli Republiką Zielonego Przylądka i Curacao. Ciekawiej powinno zrobić się 27 czerwca, kiedy naprzeciw mistrzów Europy stanie Urugwaj..
- Kiedy doznałem kontuzji z Celtą, od razu wiedziałem, że to nie jest drobnostka. Bałem się, że to coś poważniejszego i mundial jest zagrożony, ale na szczęście czuję się już znacznie lepiej. Jestem podekscytowany debiutem na mistrzostwach świata, im większe wymagania, tym wyższy poziom chcę prezentować. Podoba mi się nadchodzące wyzwanie - powiedział Yamal, cytowany przez dziennik Marca.

Leo Messi - wiecznie młody

Jedyny w historii, którego dwukrotnie wybrano najlepszym piłkarzem mundialu. Cztery lata temu kompletnie pozamiatał, prowadząc Argentynę do złota z dorobkiem siedmiu goli i trzech asyst w siedmiu spotkaniach. Później wygrał jeszcze Copa America, w poprzednim sezonie zgarnął mistrzostwo MLS, a bieżące rozgrywki rozpoczął od 20 G/A w 16 występach. Lata lecą, Messi traci na szybkości, przybywa mu siwych włosów, ale wciąż potrafi oczarowywać swoją magią.
- Faworyt mundialu? Może wskazałbym Argentynę, ponieważ to obrońcy tytułu. Grają z dużą pewnością siebie, mają Messiego, który zawsze potrafi zrobić coś nieprzewidywalnego - stwierdził Vinicius w rozmowie z Caze TV. - Argentyna jako mistrz świata jest też głównym faworytem w tym roku. A Messi, dopóki gra, jest najlepszy na świecie - wtórował Gavi na antenie DSports.
Grupa z Austrią, Algierią i Jordanią sprzyja temu, aby Messi od początku zgłosił kandydaturę do walki o tytuł MVP. Szczególnie, że brakuje mu trzech goli do wyrównania rekordu Klose w liczbie bramek na mistrzostwach świata. Mbappe traci do “La Pulgi” tylko jedno trafienie, zatem niewykluczone, że dojdzie do korespondencyjnego pojedynku o miejsce na szczycie.

Vitinha - nowy lider Portugalii

Skoro jest Messi, musi być też Ronaldo? Niekoniecznie. 41-letni napastnik oczywiście powinien być pierwszą strzelbą w arsenale Roberto Martineza, ale na papierze największa siła Portugalii tkwi obecnie w środku pola. Bruno Fernandes, Joao Neves, a przede wszystkim Vitinha mają za sobą spektakularne sezony. Starszy z pomocników PSG zwieńczył udaną kampanię, zostając graczem meczu w finale Ligi Mistrzów. Przeciwko Arsenalowi posłał aż 141 celnych podań, czym wyrównał rekord Xaviego z finału sprzed 15 lat.
- Mogę nie być obiektywny, ale uważam, że Vitinha to najlepszy pomocnik świata. To nasz kluczowy zawodnik, który zapewnia kontrolę, jakość w rozegraniu, wnosi też bardzo wiele w defensywie. Myślę, że zasługuje na Złotą Piłkę - mówił rok temu Roberto Martinez.
Minęło 12 miesięcy i właściwie niewiele się zmieniło, naturalnie poza liczbą trofeów w gablocie Vitinhi. Wciąż mówimy jednak o kimś, kogo spokojnie można nazwać najlepszym pomocnikiem globu i nie powinno to wzbudzić żadnych kontrowersji. 26-latek jest definicją wszechstronności, łącząc w sobie najlepsze cechy “szóstki”, “ósemki” i “dziesiątki”. Naprawdę łatwo wyobrazić sobie scenariusz, w którym Portugalia dochodzi daleko na mundialu, a wychowanek Porto zgarnia najważniejsze nagrody indywidualne.

Harry Kane - numer jeden

Patrząc na statystyki, najlepszy piłkarz w klubowym sezonie 2025/26. Dorobek 61 trafień i siedmiu asyst to nic innego jak czysty kosmos. Po raz pierwszy od popisów Cristiano Ronaldo w kampanii 2014/15 jakikolwiek piłkarz przekroczył granicę 60 bramek w sezonie. A przecież Kane to nie tylko skuteczność, choćby w jesiennym Der Klassikerze czy finale DFB Pokal momentami grał jako głęboko ustawiony rozgrywający. Jakość Anglika jest niepodważalna i nie brakuje opinii, że mundial może być decydującym etapem jego potencjalnego marszu po Złotą Piłkę. W rankingu faworytów do tej nagrody według portalu Goal.com snajper Bayernu zajmuje obecnie pierwsze miejsce. Starcia w grupie z Chorwacją, Ghaną i Panamą mogą pomóc mu w umocnieniu się na tej pozycji.
- Zawsze znajdą się tacy, którzy nie będą doceniać Kane’a, ale teraz, kiedy zaczął zdobywać trofea drużynowe, wygląda na człowieka zdeterminowanego, aby dołożyć też nagrody indywidualne. Strzela gole w imponującym tempie, a jego wszechstronna gra nie ogranicza się tylko do bramek. Jeśli utrzyma tak wysoką formę, może jeszcze przed końcem lata zdobyć kolejny puchar. Kibice reprezentacji Anglii modlą się, aby ich kapitan nie opadł z sił przed mundialem. To klucz do nadziei “Trzech Lwów”, by zakończyć sześć dekad oczekiwania na triumf na arenie międzynarodowej - czytamy na Goal.com.
***
Pele, Johan Cruyff, Diego Maradona, Zinedine Zidane, Leo Messi - to tylko kilku zawodników, którzy w przeszłości odbierali Złote Piłki mistrzostw świata. Żeby to osiągnąć, nie wystarczy być tylko dobrym zawodnikiem. Trzeba być wybitnym. Jak boginie pokłóciły się o jabłko z napisem “dla najpiękniejszej”, tak piłkarze będą zaciekle walczyć o nagrodę “dla najlepszego”.

Przeczytaj również