Wymiata w lidze pełnej gwiazd, zmieni reprezentację na... Polskę? "Jestem otwarty"

Wymiata w lidze pełnej gwiazd, zmieni reprezentację na... Polskę? "Jestem otwarty"
Lev Radin / pressfocus
Kacper - Klasiński
Kacper KlasińskiDzisiaj · 14:00
“Największy talent USA od czasów Christiana Pulisica”. Jeden z najlepszych piłkarzy ze swojego rocznika. 18-latek w czołówce tabeli strzelców Major League Soccer. Julian Zakrzewski Hall robi furorę w Stanach Zjednoczonych. Niewykluczone jednak, że zagra dla Polski. Nie dokonał jeszcze ostatecznego wyboru i jak sam przyznaje, nie wyklucza takiej opcji.
O tym nazwisku jest już głośno w Polsce i w USA, ale niedługo może ono też ponieść się na świecie. U nas - Julian Zakrzewski Hall. Za granicą - po prostu Julian Hall. Jedno z największych odkryć tego sezonu Major League Soccer. 18-latek, który plasuje się w czołówce klasyfikacji strzelców. I, co szczególnie istotne dla fanów znad Wisły, potencjalnie przyszły reprezentant Polski. Kilka lat temu sam skontaktował się z PZPN. Choć gra dla młodzieżówek Stanów Zjednoczonych, temat Polski nie jest jeszcze zamknięty. Warto mieć go na oku, bo to naprawdę spory talent.
Dalsza część tekstu pod wideo

Przegrał tylko z “nowym Pele”

O Julianie Zakrzewskim Hallu jest w ostatnim czasie bardzo głośno. Nastoletni chłopak błyszczy na murawach MLS i plasuje się w czołówce klasyfikacji strzelców. Zainteresowanie w naszym kraju to jednak pokłosie jego korzeni. Matka napastnika New York Red Bulls jest Polką. On sam również ma polski paszport i może zagrać dla biało-czerwonych. Wszystko zależy oczywiście od dokonanego przez niego wyboru drużyny narodowej, ale zapowiada się on na piłkarza formatu reprezentacyjnego.
- Nieważne, jakie staje przed nim wyzwanie, daje radę zrobić różnicę i się zaadaptować. (...) Zawsze, gdy wydaje ci się, że wrzucasz go w środowisko, w którym będzie miał problemy, znajduje sposób, aby sobie poradzić - mówił o nim dyrektor akademii NY Red Bulls, Sean McCafferty, cytowany przez portal Goal.
W 2023 roku został najlepszym strzelcem i MVP turnieju U-15 MLS Cup, wygrywając go z ekipą “Czerwonych Byków”. Zdobył też Złotego Buta na międzynarodowym turnieju młodzieżowym Generation Adidas Cup. W nagrodę otrzymał profesjonalny kontrakt.
- Udowodnił, że ma jakość, aby wpasować się w nasz system - mówił wówczas dyrektor sportowy New York Red Bulls, Jochen Schneider.
To, jak szybko wskoczył do dorosłej piłki, pokazuje, że już od dawna pokładane są w nim wielkie nadzieje. Zadebiutował w MLS w wieku zaledwie 15 lat i 190 dni, ustępując jedynie zapomnianemu już trochę Freddy’emu Adu - dzieciakowi, który miał być “nowym Pele”, a w MLS grał i strzelał w wieku 14 lat. Szanse występów polsko-amerykańskiego talentu do 16. urodzin ograniczały jednak przepisy. Nie mógł pojawiać się na murawie w domowych meczach po 19:00, bo stanowe prawo po tej godzinie zabrania pracy osób przed ukończonym 16. rokiem życia.
Gdy trafiał pierwszy raz, niespełna trzy miesiące po 16. urodzinach, ponownie “przegrał” jedynie z Adu. W międzyczasie klasyfikacja najmłodszych debiutantów uległa lekkim zmianom. Dziś Zakrzewski Hall jest na czwartej lokacie. Wśród strzelców wciąż utrzymuje drugie miejsce na liście.
Od debiutu Zakrzewskiego Halla upłynęły już dwa pełne sezony. W tym czasie przeszedł drogę od wpuszczanego sporadycznie z ławki młodziana do regularnego zmiennika. W obecnych rozgrywkach jest już pierwszym wyborem w swoim klubie. Dopiero co skończył 18 lat, a już ma na koncie ponad 50 występów w lidze i 12 bramek na koncie. Sześć z nich zdobył w obecnym sezonie i potrzebował do tego zaledwie dziewięciu kolejek. O dwa gole gorszy jest Thomas Mueller. O cztery Marco Reus. Zakrzewski Hall to ex aequo piąty strzelec tego sezonu MLS i jej najskuteczniejszy nastolatek. W artykule Ekrema Konura na łamach portalu SportsBoom możemy przeczytać, że źródła w MLS nazywają go “największym talentem USA od czasów Christiana Pulisica”.

Najlepszy nastolatek w kraju

Za oceanem nie mają wątpliwości - to topowy talent tamtejszej ligi. Na starcie rozgrywek wygryzł z podstawowej jedenastki najlepszego strzelca zespołu z poprzedniej kampanii - byłego zawodnika PSG czy Bayernu Monachium, doświadczonego Erica Maxima Choupo-Motinga. Trener Michael Bradley lubi zresztą stawiać na młodzież. Poza Zakrzewskim Hallem w pierwszym składzie wystawia regularnie również dwóch innych nastolatków: 17-letniego lewego obrońcę, Matthew Dos Santosa, a także jego rówieśnika, pomocnika Adriego Mehmetiego.
Zakrzewski Hall odpłacił się za zaufanie. Został wybrany najlepszym zawodnikiem kolejki już w pierwszej serii gier. Notował bezpośredni udział przy bramkach w sześciu z dziewięciu ligowych spotkań. Do tego dorzucił dublet podczas występu w US Open Cup. W siódmej serii gier, przeciwko Interowi Miami Leo Messiego, asystował przy obu trafieniach Red Bulls przy okazji remisu 2:2.
- To on, a nie Cavan Sullivan [nowe, obecnie 16-letnie “złote dziecko” amerykańskiego futbolu - przyp. red.] jest aktualnie najlepszym młodym zawodnikiem MLS. To proste: Julian Hall gra lepiej - pisze portal Goal. - Zaczął od zdobywania bramek, teraz je również wypracowuje. Przeciwko Miami nie trafił do siatki, ale był kluczowy pod każdym względem. Zanotował dwie asysty, a mógł też sam strzelić jednego czy dwa gole.
- Ma umiejętność znajdowania się we właściwym miejscu, we właściwym czasie. To klasyczny napastnik z nosem do zdobywania bramek. Co więcej, jego dobre przyjęcie i ułożenie ciała pozwalają przemykać między przeciwnikami, utrzymując piłkę przyklejoną do nóg - możemy z kolei przeczytać w artykule Zacha Lowy’ego dla FourFourTwo. - Wciąż ma dużo przestrzeni do rozwoju, ale już teraz jest gotów, aby grać w pierwszej jedenastce tydzień w tydzień i dawać jakość.
W 2025 roku Guardian umieścił Zakrzewskiego Halla na liście 60 największych talentów urodzonych w 2008 roku lub później. U boku napastnika Red Bulls znaleźli się na niej m.in. gracze PSG: Ibrahim Mbaye i Dro Fernandez (wówczas jeszcze zawodnik FC Barcelony), Dastan Satpajew, który latem przenosi się do Chelsea, diament Bayernu Monachium - Lennart Karl czy Oskar Pietuszewski. Chłopak z polskimi korzeniami doceniany jest więc nie tylko w USA.
Już w lutym 2024 roku portal Goal donosił, że obserwują go Chelsea, Manchester City, Real Madryt czy Bayern. Kilka miesięcy temu Mundo Deportivo informowało o zainteresowaniu Barcelony. Pozostaje więc stale w orbicie zainteresowań wielkich marek.

“60 do 40 dla USA”

Zakrzewski Hall na razie reprezentował tylko młodzieżowe drużyny USA - do lat 15 i 17, grając też na zeszłorocznym mundialu U17. Z orzełkiem na piersi nie wystąpił ani razu. To jednak wciąż otwarty temat. Dość powiedzieć, że - jak wspomina Piotr Koźmiński na łamach Goal.pl - jeszcze w wieku 15 lat piłkarz wraz z rodziną zarejestrował się w PZPN-owskim programie “Gramy dla Polski”. W efekcie został zaproszony na organizowany w lutym 2023 roku obóz w Chicago, gdzie zapracował na miano MVP.
Od tamtej pory, nawet pomimo otrzymania powołania do młodzieżowej reprezentacji Polski, gra jedynie dla Stanów Zjednoczonych. Dlaczego? Można tylko spekulować. Pod względami logistycznymi dla nastoletniego chłopaka na pewno dużo łatwiejszy wybór stanowią wyjazdy na kadrę niewymagające interkontynentalnych lotów.
- Grałem już w reprezentacji młodzieżowej USA, ale nie podjąłem jeszcze ostatecznej decyzji. Myślę, że jest jeszcze dużo czasu, aby zdecydować. Na razie nic nie jest jeszcze przesądzone. Oczywiście wciąż jestem otwarty na ewentualną grę dla Polski - deklarował rok temu w rozmowie z Kanałem Sportowym. I wciąż nie zmienił zdania.
- Szanuję obie moje kultury. Wielokrotnie odwiedziłem Polskę, ale jeśli chodzi o wybór kadry, to zobaczymy, co się stanie. Po prostu szanuję oba kraje - stwierdził niedawno na antenie CBS Sports, gdy o kwestię gry w narodowych barwach zapytała go pracująca dla tej telewizji siostra Matty’ego Casha, Hannah.
https://www.youtube.com/shorts/RazDX7a01pc
Choć za granicą znany jest głównie jako Julian Hall, a jego polskie nazwisko nie jest używane, na koszulce nosi właśnie nazwisko matki - “Zakrzewski”. Na pewno więc nie wstydzi się korzeni sięgających nad Wisłę. Wielokrotnie też deklarował, że jego wielkim idolem jest Robert Lewandowski. Niemniej, trudno przewidzieć jego ostateczną decyzję.
- Ma 17 lat, mama jest Polką. Z drugiej strony bardzo dobrze czuje się w Stanach, trenerzy chcieliby, aby tutaj został… Gdzie zagra? Poczekajmy! Jakbym musiał ocenić, to jest 60 do 40 dla Stanów Zjednoczonych - stwierdził w marcu w Kanale Sportowym świetnie zorientowany w amerykańskich realiach Janusz Michallik.
Zach Lowy stwierdził z kolei w swoim artykule w FourFourTwo:
- To tylko kwestia czasu, aż zacznie w reprezentacji USA.
Choć Amerykanie są przekonani o pozycji faworytów, wszystkie źródła w naszym kraju donoszą zgodnie: PZPN wciąż obserwuje Zakrzewskiego Halla i działa, chcąc, aby wybrał Polskę. Jeśli okaże się, że w najbliższej przyszłości trafi do Europy (a poza przenosinami do wspomnianych już wielkich marek może przecież zaliczyć przeskok w ramach “rodziny” Red Bulla do Salzburga lub Lipska), to “logistycznie” łatwiej będzie mu grać w młodzieżowych kadrach biało-czerwonych. Dorosła reprezentacja to już jednak wybór ostateczny i dużo bardziej poważny. Czas decyzji w końcu nadejdzie. Do tej pory pozostaje tylko czekać i obserwować. A jest kogo, wszak mowa o jednym z największych talentów MLS.

Przeczytaj również