Czas na losowanie Ligi Narodów. Koszyki, grupy "śmierci" i "marzeń" dla Polski

Oto grupy "marzeń" i "śmierci" dla Polski. Dziś losowanie. "Lepiej ich uniknąć"
Marcin Karczewski / pressfocus
Dominik - Budziński
Dominik BudzińskiDzisiaj · 06:50
Już dziś reprezentacja Polski pozna przeciwników, z którymi zmierzy się w najbliższej edycji Ligi Narodów. Biało-czerwoni po spadku z Dywizji A pierwszy raz będą rywalizowali na drugim szczeblu tych rozgrywek, ale i tam nie brakuje naprawdę mocnych ekip. Na kogo mogą trafić podopieczni Jana Urbana? Jak wyglądają potencjalne grupy “marzeń” i “śmierci”? Sprawdzamy.
Poprzednia edycja Ligi Narodów była dla reprezentacji Polski fatalna. Zaczęła się co prawda przyjemnie, bo od wyjazdowego zwycięstwa ze Szkocją, ale potem biało-czerwoni nie byli już w stanie wygrać żadnego meczu. Ostatecznie z dorobkiem czterech punktów zajęli ostatnie miejsce w swojej grupie Dywizji A, wobec czego zostali zdegradowani szczebel niżej.
Dalsza część tekstu pod wideo
O powrót do elity Polska powalczy już po tegorocznym mundialu. Nowa edycja Ligi Narodów rozpocznie się we wrześniu 2026 roku, natomiast już teraz, w nadchodzący czwartek, biało-czerwoni poznają swoich rywali. Podział na koszyki w Dywizji B wygląda następująco:
  • 1. koszyk: Polska, Węgry, Izrael, Szkocja
  • 2. koszyk: Szwajcaria, Austria, Bośnia i Hercegowina, Ukraina
  • 3. koszyk: Słowenia, Gruzja, Irlandia, Rumunia
  • 4. koszyk: Szwecja, Macedonia Północna, Irlandia Północna, Kosowo

Grupa “marzeń”

Bośnia i Hercegowina

Tu wybór jest dość prosty. Wśród reprezentacji z drugiego koszyka Bośnia wydaje się po prostu zespołem najmniej jakościowym. Austria, Szwajcaria i Ukraina to ekipy regularnie występujące na wielkich turniejach, mające w swoich szeregach wiele gwiazd i piłkarzy z topowych lig. Trafienie na którykolwiek z tych zespołów byłoby dla biało-czerwonych sporym wyzwaniem. Możliwe nawet, że mimo rozstawienia w wyższym koszyku, nie bylibyśmy faworytami takich rywalizacji. Bośnia natomiast, choć nieco przebudziła się po bardzo kiepskich latach, to po prostu przeciwnik z niższej półki. Edin Dżeko i spółka 12 lat czekają na udział w imprezie rangi mistrzowskiej, ale warto wspomnieć, że w ostatnich eliminacjach poszło im nieźle. Zajęli drugie miejsce (za Austrią), wyprzedzając Rumunię, wobec czego zagrają w barażach.

Gruzja

Trzeci koszyk wydaje się już nieco bardziej wyrównany. Mamy tu drużyny, które w ostatnich latach potrafiły zagrać na nosie więszym od siebie, zatem nikt z tego grona na pewno nie będzie łatwy do pokonania. Jeśli mamy jednak faktycznie wybrać zespół do grupy marzeń, to ostatecznie stawiamy na Gruzję. Pokazała się ona co prawda z niezłej strony na ostatnich mistrzostwach Europy, ale potem spuściła z tonu. Walcząc o przepustkę na mundial mocno zawiodła, w sześciu spotkaniach zdobywając zaledwie trzy punkty. O ile porażki z Hiszpanią i Turcją można jeszcze zrozumieć, o tyle wpadka z Bułgarią chluby nie przynosi. Pozostałe drużyny z tego koszyka mają za sobą lepsze miesiące, kadrowo też raczej od Gruzji nie odstają. Stąd taki wybór.

Macedonia Północna

Ostatni mecz Macedonii? Porażka 1:7 z Walią w eliminacjach do mundialu. To mówi sporo o ograniczonych możliwościach reprezentacji z Bałkanów. Nadal potrafi ona oczywiście sprawić niespodziankę, bo w tych samych zmaganiach dwukrotnie remisowała z Belgią, ale mimo wszystko w gronie przedstawicieli czwartego koszyka ma najmniej atutów. Cała jej kadra wyceniana jest przez Transfermarkt na 36 mln euro (przy 86 mln Irlandii Północnej, 143 mln Kosowa i 495 mln Szwecji). Nawet jeśli to tylko cyferki, swoje jednak mówią. Dziś Macedończycy po prostu nie mają w swojej kadrze wielu liczących się w Europie postaci. Największa gwiazda to Eljif Elmas, pomocnik Napoli. Podopiecznym słynnego Gorana Pandewa trzeba natomiast oddać, że w walce o mundial przegrali tylko jedno spotkanie. Są więc niewygodni, ale chyba nie aż tak jak Irlandczycy z Północy czy Kosowianie. Nie mówiąc o Szwedach.

Grupa “śmierci”

Szwajcaria

Szwajcaria czy Austria? Kto jest groźniejszy? Wybór nie był łatwy, ale ostatecznie stawiamy na “Helwetów”. Przez ostatnie lata wyrośli oni na etatowego uczestnika wielkich turniejów, zazwyczaj spisującego się na nich bardzo dobrze. Nie mają może w swoich szeregach wielu gwiazd ze ścisłego topu, ale są wyjątkowo dobrze poukładaną drużyną, którą od 2021 roku zarządza ten sam człowiek - Murat Yakin. Tam wszystko chodzi jak w - nomen omen - szwajcarskim zegarku. Chociaż Granit Xhaka i spółka w walce o mundial trafili do trudnej grupy ze Szwecją, Słowenią i Kosowem, to wygrali ją dość spokojnie. Nie przegrali nawet jednego meczu. Lepiej ich nie wylosować.

Irlandia

Reprezentacja o wielu twarzach. Mocno rozczarowująca na starcie ostatnich eliminacji, potem finiszująca jednak w imponujący sposób. Świeżo w pamięci mamy jeszcze zwycięstwa Irlandii z Portugalią i Węgrami, które ostatecznie dały wyspiarskiej kadrze przepustkę do baraży. Absolutnym bohaterem został wówczas Troy Parrott, napastnik AZ Alkmaar, ale w kadrze dowodzonej przez Heimira Hallgrímssona jest zdecydowanie więcej cenionych postaci, głównie grających na co dzień w angielskiej Premier League. Na dziś Irlandczycy wydają się wyraźnie groźniejsi niż pogrążeni w kryzysie Gruzini, a także mający za sobą słabe lub co najwyżej przeciętne miesiące Słoweńcy i Rumuni.

Szwecja

Szwecja całkowicie skompromitowała się w grupowych eliminacjach do mundialu. W sześciu meczach, grając ze Szwajcarią, Kosowem i Słowenią, zdobyła tylko dwa punkty, zamykając stawkę. Tak potężny kryzys nie może jednak w ekipie “Trzech Koron” trwać wiecznie, bo to po prostu zbyt mocny kadrowo zespół. Isak, Gyokeres, Kulusevski, Elanga, Bergvall. Można tak wymieniać i wymieniać. Przed zadaniem obudzenia śpiącego giganta stanie teraz nowy selekcjoner, czyli znany Graham Potter. Jeśli zadziała efekt nowej miotły, Szwedzi mogą być wyjątkowo groźni. Nie tylko w Lidze Narodów, ale też w barażach do mundialu. Przypomnijmy bowiem, że Polska w przypadku pokonania Albanii na etapie półfinału, o awans na czempionat powalczy albo ze Szwecją, albo z Ukrainą. Czyżby maraton spotkań z ekipą “Trzech Koron”? Chyba lepiej nie. To mimo wszystko najmocniejsza ekipa z czwartego koszyka.
***
Grupa "marzeń": Polska, Bośnia i Hercegowina, Gruzja, Macedonia Północna
Grupa "śmierci": Polska, Szwajcaria, Irlandia, Szwecja
Losowanie rozpocznie się o godzinie 18.00. Będzie je można śledzić na kanale Meczyki i portalu Meczyki.pl.

Przeczytaj również