Oto najlepszy selekcjoner na świecie? "Stworzył piłkarskiego potwora"

Oto najlepszy selekcjoner na świecie? "Stworzył piłkarskiego potwora"
Icon Sport / pressfocus
Janusz - Basałaj
Janusz BasałajDzisiaj · 06:50
O tym, jak znakomitą pracę w reprezentacji Francji wykonuje jej selekcjoner, Didier Deschamps - pisze Janusz Basałaj w kolejnym odcinku swojego mundialowego cyklu felietonów.
Kroniki Piłkarskie Janusza Basałaja to zbiór felietonów, w których doświadczony dziennikarz Meczyki.pl komentuje bieżące wydarzenia ze świata futbolu. Na czas trwających mistrzostwa świata zamieniają się one w Mundialowe Kroniki. Bo przecież dziś wszyscy żyjemy tym, co dzieje się za oceanem.
Dalsza część tekstu pod wideo

Znakomity piłkarz, fantastyczny trener

Zdaje się, że nie ma nic łatwiejszego niż stworzenie takiego piłkarskiego potwora jak reprezentacja Francji. Zalew niezwykle utalentowanych piłkarzy, skuteczny i powszechny system szkolenia, obecność “Trójkolorowych” w najlepszych klubach świata – nic tylko powoływać, motywować i wygrywać mistrzostwa Europy, świata i nie tylko… Francja radzi sobie z tym znakomicie. Od 14 lat za wielkością “Les Bleus” stoi selekcjoner Didier Deschamps, znakomity pomocnik (m.in. Marsylii, Juventusu, Chelsea, Bordeaux), mistrz świata z 1998 roku. Dobry duch tamtej drużyny Aime Jacqueta.
Był kapitanem i każdy, kto pamięta film “Les Yeux dans Les Bleus” o kulisach mistrzów świata, musiał zapamiętać Dede, który rządził w sposób niekwestionowany. Kostyczny i dość chłodny selekcjoner Jacquet sam nie mógł rozpalić wielkiego ognia w jedenastce Francuzów. Od tego był Deschamps – w szatni, na placu gry, w hotelu. Gaskończyk (tam się urodził) to dla Francuzów nie tylko człowiek z charakterem, ale i odpowiedzialny za wspólną robotę. Tak, jak jego najsłynniejszy rodak z Gaskonii, Charles d’Artagnan – siedemnastowieczny rycerz, bohater powieści Aleksandra Dumasa “Trzej Muszkieterowie”. Z tego dzieła pochodzi też słynne zawołanie, tak dobrze oddające sytuację w futbolu: “Jeden za wszystkich – wszyscy za jednego”.
Deschamps był cudownym dzieckiem francuskiego szkolenia, bo przecież w wieku 33 lat objął renomowany klub AS Monaco, z którym po trzech latach pracy dotarł do finału Ligi Mistrzów, w którym przegrał z FC Porto prowadzonym wtedy przez Jose Mourinho. Nie został selekcjonerem reprezentacji “Trójkolorowych” przez aklamację. Gdzieś w kulisach francuskiego futbolu opowiadało się, że trzeba kadrę po kilku latach kryzysu dać albo Zinedine’owi Zidanowi albo właśnie Deschampsowi. Legenda mówi, że zdanie i mocne sugestie Michela Platiniego (sam nie był wielkim i uznanym selekcjonerem…), ówczesnego prezydenta UEFA, sprawiło, że postawiono wtedy na 44-letniego ambitnego Didiera. A Zidane rozpoczął karierę trenerską od asystowania w Realu Madryt. Deschamps ma niezłą już wizytówkę selekcjonerską: Mistrzostwo i wicemistrzostwo świata, wicemistrzostwo Europy, Liga Narodów w 2021 i nieograniczone zaufanie i od kibiców, i ludzi zarządzających francuskim futbolem.
Jako coach nie daje sobie w kasze dmuchać. Umie zarządzać tym towarzystwem – częstokroć trudnymi chłopakami z przedmieść Paryża czy Lyonu, niezwykle utalentowanymi i koszmarnie bogatymi. Wielki autorytet oparty na szczerych relacjach z drużyną, umiejętnością gaszenia w kadrze konfliktów w zarodku. Nie ma problemów z żonglowaniem składem, jeśli zachodzi taka potrzeba. Nie potrzebował na mistrzostwa świata uznanego gwiazdora z Realu Madryt, Eduardo Camavingi. Może dlatego, że ten miał - jak cały Real - bardzo przeciętny sezon, a może były inne przyczyny.
- Rozumiem, że jest rozżalony, ale mamy dużą konkurencję w reprezentacji na jego pozycji. Kiepski sezon, kontuzje – to zadecydowało, że nie powołałem go na Mundial - tak wyjaśnił to Deschamps. Szczerze i bez ogródek.
Czternasty rok pracy z “Tricolores” chciałby oczywiście zakończyć mistrzowskim tytułem dla Francji. A potem jak wieść niesie, odda kadrę Zidanowi. Mistrzowie świata z 1998 roku wiedzą, jak to się robi, czyli jak kierować zespołem naszpikowanym zdolnymi młodzieńcami, grającymi piękny, ofensywny i skuteczny futbol.

Przeczytaj również